Ha też z tym przypadkiem się spotkałem, nawet na maile nie odpowiadają, aż strach pomyśleć o serwisie...Jednym zdaniem stado baranów bez pojęcia o spalaniu u przeciętnego Kowalskiego. Prosiłem o radę i nic, cisza, już nie dzwonię do nich, szkoda czasu. Wytknąłem im parę błędów w rysunkach i instrukcjach, nawet nie sprostowali tego w dokumentacji ogólnie dostępnej na stronie Galmeta. A ustawienia fabryczne to chyba ustawiali na jednym grzejniku i to chyba latem :lol:. Tyle mam dopowiedzenia na temat Galmeta.