Woku tam jest napisane: "z kamienia kotłowego i sadzy", zresztą podając
ten przykład nie chodziło mi wcale o jego czyszczenie, tylko o to że projektując
kocioł należy opierać się o znane zasady krążenia w nim wody i spalin, aby miał
on efektywną powierzchnię ogrzewalną.
Fakt jest że trudno to połączyć z małą kłopotliwością czyszczenia i zgodzę się
z tobą, że powyższy przykład w tym względzie, daleki będzie od ideału.
Heso co z tego że "spaliny uchodzące do komina maja zupełnie przyzwoitą
temperaturę" skoro w samym kotle masz straty - zacytuję: "Typ kotła z płomieniówkami,
nie posiada potrzebnej cyrkulacji. Cząstki pary, wyprodukowane między płomieniówkami,
grawitacyjnie mają tendencję podnoszenia się ku górze. Cząstki te napotykają na warstwy
wody i oddając swe ciepło wodzie, przeistaczają się w wodę. Wiadomo jest, że na tworzenie
się pary zużywa się pewną ilość energii (rozrywanie wody). Nie należy tracić tej energii."
Heso te zasoby to nie tylko stare patenty ale i aktualne. Czas zweryfikował niektóre pomysły,
ale warto uczyć się na błędach i doświadczeniu innych. Podobne rozwiązania były już stosowane
- przykłada pieca opalanego gazem:
: