Ja uzywam piec ling duo 25 od lutego 2010 i niestety niemile wspominam poczatki.najwiekszy problem to kompetentny serwisant.Niestety zle trafilam juz przy 1 uruchomieniu.Nie mialam jednak problemu z Klimoszem.Po kilku probach usuniecia roznych drobnych prblemow przez lokalny serwis wyslano mi serwis z Żor jak dobrze kojarze.Mieszkam nad morzem , goscie przyjechali w srodku nocy i czekali pod domem do rana.Wymienili sterownik na premium z economika 3000 i jest ok.Tak naprawde nie wiem , czy byla to awaria, czy nasze nieumiejetnosci palenia ( kopcenie , te nieszczesne otwory itd).
Na te chwile jest ok , ale niestety do tej pory palilam w 99 % recznie , nawet latem na wode.Poza czyszczeniem pieca od drzewa to jestem zadowolona , glownie z kosztow. Dom - powierzchnia uzytkowa 160 m , grzejnik w piwnicy + 50 m , garaz 1 grzejnik ( lekko otwary przy mrozach) +18 m. To da sie ogrzac workiem wegla i drzewem , tylko drzewa nie wiem ile 0,2- 0,3 m tygodniowo.Temeperatura niestety rano ok 18 na dole - tylko 1 grzejnik na 50 m, czasmi lekko dogrzany dol rozpaleniem wieczorem w kominku - otwarta przestrzen, gora ok 20. W dzien gora ok 19 - dzieci w szkole , dol 21-22.Po poludniu u dzieci rowniez 20-21. Jedyna rzecz naprawde sprawdzona , w kazdym pomieszczeniu termometr:).Podlogowki 70 m , niestety nie wlaczamy , za goraco.Przedobrzylismy z nia chyba
To jest ekonomiczne ogrzewanie.
Za to nie do konca wiem jak jest z ekogroszkiem, 1 rozpalenie 16.12 , nie wazylam ile ekogroszku , ale wydaje mi sie , ze poszlo ok 30 kg na dobe a to nie jest juz fajny wynik.
Dzis wsypalam 100 kg wieczorem, 64 temp na piecu i zobaczymy ile pojdzie.
Jak bedzie tyle palil to doslownie przerzucam sie na palenie recznie , szczegolnie , ze pracuje w domu i zejscie do piwnicy to zaden problem.Tu gdzie mieszkam nie moglam wstawic smieciucha i skusilam sie na podajnik :lol:
Reasumujac , serwis nie byl zly.
Najlepszy jednak z Żor Kotlo Red, pewnie swiadcza dla nich serwis