Witam
Mam problem z nastawieniem wentylatora...wiem, wiem...temat wałkowany tysiące razy na forach i wiele z nich przeczytałem. Teraz mi głowa pęka. Miałem cztery rodzaje ekogroszku i każdy z nich mi żużlował albo koksował. Obecny żużluje czyli węgiel się dopala ale popiół się skleja i czasem robi się tak wręcz ogromna góra jednego kawałka, że nie ma możliwości spaść z retorty do popielnika. Blokuje opał podawany z dołu, a więc wydajność pieca (25kw) spada. Wiem też, że węgiel zachowuję się tak gdy jest zbyt wysoka temperatura żaru, ale czy ustawie nawiew na 50%, przysłonę otworze na 3cm czy na 30%, przysłonę na 1 cm, czy na 20% i całkowicie zamknę przysłonę to i tak spieka się tak samo. Mało tego..płomień w każdym z tych nastaw jest bardzo podobny. Aktualnie mam (będąc już w pełnej desperacji) nawiew 20% i przysłonę kompletnie zamkniętą. Płomień na tych nastawach jest ładny pomarańczowy, pali się ponad wysokość deflektora, który zwisa 15 cm powyżej palnika. Skręca w stronę ścianek ładnie „ocierając się” o nie. Najbardziej co mnie zdumiewa to to, że jak przysłonę otworzę na połowę i mam nawiew zaledwie na 10% to ogień robi się biały, a opał pali się „z prędkością światła” nie mówiąc już o większy obrotach wentylatora. Czy to nie dziwne?? Nie wiem jaki jest model tego wentylatora, bo nie ma mnie teraz w domu, ale u mnie o wszystkim decyduje przysłona i dziwię się że przysłona jest ledwie na połowie z nawiewem najniższym z możliwych tj. 10% i tyle powietrza dostaje się do komory pieca. Od czego to jest zależne?? Extra ciąg kominowy? Jak przysłona jest na ¼ czy zamknięta kompletnie to prawie nie ma różnicy, a płomień jest spokojny. I co z tymi szlakami? Żeby chociaż nie rosły w tak duże bryły to by było ok, bo mogły by spaść do popielnika. Mówi się też o częstszym podawaniu, by opał by częściej w ruchu, ale to nic nie daje. Macie jakiś sposób? Niżej już wentylatora nie chciałbym ustawić....