Odświeżę temat, w zeszłym sezonie pojawił mi się problem właśnie z osadem i smołą w moim kotle (Bioplex HL, palę pelletem). Działam dopiero drugi sezon to się dokształcam jeszcze w temacie prawidłowego spalania. no ale trochę tego twardego trudno usuwalnego osadu i smoły zrobiło mi się w kotle. I tu mam problem, bo piszecie tu o wypalaniu. Generalnie palenisko i komora spalania pieca nie są oblepione, ale miejsca gdzie temperatura jest niższa, gdzie spaliny się schładzają. I tak jest na dolnym ruszcie wodnym (rury o przekroju kilku cm nad popielnikiem), który jest lekko poniżej paleniska (z dodatkowym rusztem żeliwnym na kawałki drewna) - tu od góry na rurkach zbierał się ten twardy osad, a od doły skapywała (do popielnika) smoła. Dodatkowo na dolnych drzwiczkach do popielnika, które nie są zaizolowane (tak jak drzwiczki do komory spalania i górne do płomieniówek) osadzała się smoła, która pięknie spływała z blachy drzwiczek. I tu pytanie jak to wypalić, nie da rady chyba żeby tak zrobić, aby usunąć smołę z "komory" popielnika bo nie dam rady ustalić tak wysokiej temperatury na kotle, żeby w tych oddalonych od paleniska miejscach przenieść odpowiednią temperaturę.