Witam
1. Dom piętrowy podpiwniczony z cegły z początku lat 70-tych, nieocieplony, trzy ściany zewnętrzne, dach płaski, 120 m2 + klatka schodowa, okna plastikowe. Kocioł pracuje całą dobę, na okrągło cały sezon, w mieszkaniu 18-20o.
2. W tym sezonie przy paleniu dolnym klapka D/G oczywiście zamknięta.
3. Przy wykorzystaniu dmuchawy kocioł oczywiście szczelnie zamknięty.
4. Węgiel w tym sezonie mam z Ziemowita, węgiel płomienny, sort – orzech. Spaliłem już około 2 tony tego węgla i faktycznie kociołek oczyścił się ze smoły. Węgiel uważam za bardzo dobry, bardzo mało popiołu a spieków niewiele. Bardzo dobrze odpopiela się rusztem mechanicznym.
5. Komin mam nowy system PRESTO Fi=200 wysokość 9 mb, ciąg lepiej niż bardzo dobry.
W tym sezonie paląc sposobem dolnego spalania miałem problem tego typu, że kocioł pracując na sterowniku i dmuchawie nie potrafił utrzymać w miarę stałej temperatury. Amplituda wynosiła nawet 20 stopni. Przy nastawie 50o temperatura wahała się w granicach od 45o do 65o.
Dzisiaj wielkie porządki. Pierwsze czyszczenie komina oraz kotła. Smoły prawie nic, sadzy niewiele ale takiej drobnej, delikatnej, aksamitnej. Przy okazji zamontowałem nową klapkę w drzwiach dolnych oraz uruchomiłem miarkownik ciągu. Od 12 godzin kocioł idzie na naturalnym ciągu – efekt zadowalający – oczywiście dmuchawa wyłączona. W planie jest jeszcze powietrze wtórne – ale o tym po próbach...
Pozdrawiam.