Skocz do zawartości

thepablo

Forumowicz
  • Postów

    88
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Odpowiedzi opublikowane przez thepablo

  1. Czas na małe podsumowanie miesiąca. 

    Zużycie przez 30 dni 380 m³ gazu co daje dziennie 12.67 metra lub po nowemu 4169 kW co daje dziennie około 139kW 

    Dom ponad 280m² budowany na początku 2000 lat. Kanapka pustak wełna pustak, okna także z tego okresu, ocieplone poddasze użytkowe i strop tam gdzie się dało. Grzejniki aluminiowe, 30 m podlogowki, zasobnik 130ltr,  kocioł ulrich wandich 24kW skręcony na 54%mocy. 

    Początek miesiąca był obiecujący około 8,5 metra gazu/24h. Obecnie około 15 metrów przy temperaturze blisko zera.

    A jak to jest u Was?

     

     

  2. Nie. Z racji tego że piec na ekogroszek jest w instalacji równolegle z piecem gazowym. Całe sterowanie podłogowka ogrzewaniem zbiornika cwu mam zrobione z pieca na ekogroszek. Chce odkręcić zawory w piecu węglowym żeby napełniał się woda i pełni rolę niby bufora. Wtedy pompa  podlogowki będzie ściągała nagrzana wodę przez gaz z pieca na ekogroszek.

    No i pytanie czysto teoretyczne czy to nie będzie zbyt energochłonne. 

  3. Odpaliłem w tym roku ogrzewanie gazowe i non stop mam jakieś przemyślenia. Do tej pory ogrzewałem dom kotłem na eko groszek. Było ok ale człowiek szuka wygody więc włączyłem gaz. Piec gazowy mam wstawiony w instalację równolegle z gazowym za pomocą zaworów. Całe sterowanie przystosowane raczej do eko groszku i widzę pewne niedociągnięcia. 

    Jak myślicie czy piec na ekogroszek mógł by pełnić rolę małego bufora ciepła. Na gazie nie chodzi mi tak jak trzeba podłogowka. Tak myślałem że gazem nabił bym ciepłej wody do pieca węglowego o pojemności 140 ltr a pozniej pompy by sobie ściągały. 

    Tylko co wtedy z ekonomią?

  4. Witam. Użytkuje kocioł gazowy z przed 10 lat ulrich wandich 24 kW. Kocioł z zamkniętą komorą spalania. Moc minimalna 9,6 kW. 

    Dom oddany do użytku w 2007 r. Technologia budowy pustak wełna 5cm pustak. Okna plastik starszej konstrukcji takie sobie, poddasze użytkowe ocieplone wełną 25 cm. Strop ocieplony wełną 20cm, w podłodze styropian 5cm. powierzenia domu około 280 M2. Grzejniki aluminiowe w całym domu. Do tego podłogowka w kuchni 20m2 i w łazience 10m2. 

    Obecnie zużycie gazu na dobę w okolicach 11m3. Temperatura w domu 22,4 +-0,2 pięć sterowany czujnikiem pokojowym czyli praca 0-1. Raz grzejniki ciepłe raz zimne. Do ogrzania domu i podniesienia temperatury w zupełności wystarczy temperatura na grzejniki w okolicach 45 stopni. Tak mam ustawiony piec. 

    Czy takie zużycie jest ok? 

    Czy wymiana pieca na kondensacyjny, który by pracował non stop z temp 36 stopni na grzejniki przy stałej pracy (tak jak przy ekogroszku bo też mogę ogrzewać w ten sposób) przyniesie wymierne korzyści?

  5. W dniu 18.10.2020 o 18:59, HolubPatryk napisał:

    o  ludu   czemu wszyscy tak usilnie  przywiązują  rolę  do temp.  grzejników  

    najważniejsza  jest  temperatura  pomieszczania liczy się cel a nie  środki

    co do  zaworu  4d  w  wielkim  podsumowaniu  jest tak  albo  tanio  albo  komfortowo  

    sterując  zaworem  możesz  osiągnąć  równą  stabilną  pracę  kotła  

    w drugim  wariancie   trzeba  wziąć pod  uwagę  specyfikę  pomieszczenia   czy  jest  to  grzejnik w przedpokoju  typu wiatrołap  czy  sypialnia w której temp..  może  trzymać  się  nawet  kilka  godzin

    ważną  czynnikiem  są  też  same  grzejniki  ich  wielkość no i rodzaj .

    wszyscy  pamiętamy stare poczciwe   żeberka żeliwne ,  trzymały  temp.. jak  termos

    mam  nadzieje  że  trochę  podpowiedziałem

     

    Nie chodzi mi o temperaturę grzejników tylko o komfort cieplny w domu. Jak grzejniki się wychładzają to w domu mimo że jest ciepło wg sterownika pokojowego to jakoś chłodem wieje. Jak grzejniki mają nawet niewielka temperaturę jest inaczej jakoś ciepłej. Tylko czy taka praca (jak przy ekogroszku) stała mnie nie zrujnuje. Jak to u was jest. Piec się wyłącza czy chodzi w cyklu stałym?

  6. Witam. Mam pewien dylemat. Do tej pory ogrzewałem dom kotłem na ekogroszek. Kocioł wpięty do instalacji sterowany  automatycznym zaworem czterodrogowy. Zawór sterowany pogodówka. Instalacja działa fajnie. Na zewnątrz jest ciepło na grzejniki szło około 35 stopni. Równolegle z kotlem na eko wpięty jest piec gazowy ulrich. W tym sezonie włączyłem piec gazowy, eko jest zakręcony zaworami. Grzeje tylko gazowy. Ale zastanawiam się czy lepszym rozwiązaniem będzie ustawienie stałej temperatury na piecu gazowym np 50stopni i regulowanie temperatury zaworem 4d przy stałej pracy. Czyli dogrzewamy pomieszczenia do zadanej temp. I zawór 4d obniża parametr cieplny do około 35 stopni tak jak było przy piecu na eko. Czy lepiej ustawić jest zawór 4d na 100% otwarcia a ciepłem w domu niech steruje sterownik pokojowy. Tylko minus takiego rozwiązania jest taki że pomieszczenie jest dogrzanie a później zimne grzejniki. 

    No i jak to się będzie miało do ekonomiki. Czy lepiej sterować zaworem 4d przy stałym podlaczeniu. Czy lepiej jak piec się załącza co jakiś czas i podgrzewa wodę na grzejnikach od temperatury pokojowej do zadanej. 

  7. Czekam na opinię użytkowników. Czy robili testy z ustawianiem. Z czytanych postów na forum dowiedziałem się że są tacy co całkowicie zrezygnowali z dysz powietrza wtórnego. Z ich wypowiedzi można wnioskować że są zadowoleni z decyzji.

     

    Pieklorz w jakie miejsce są skierowane dysze?

     

    Vernal teraz tak przestawiłem dysze aby dmuchały na środek palnika. płomień jest taki o jakim piszesz krótki i postrzępiony. Może kiedyś wrzucę filmik.

  8. Witam. No właśnie co z tymi dyszami?

    Ostatnimi czasy schodzę sobie do mojej piwnicy i kombinuję z tymi dyszami. Raz je kieruję na palnik bliżej środka raz je rozchylam na boki aby powietrze nie zakłócało płomienia i go nie rozbijało.

    Jak macie w swoich piecach rozstawione dysze powietrza wtórnego?

    Moje spostrzeżenia poniżej.

    Jak dysze były skierowane centralnie na środek palnika powietrze z nich powodowało że płomień cofał się na palnik. Węgiel w miejscu gdzie dmuchały dysze spalał się bardzo dobrze.

    Jak dysze mam rozchylone na boki tak żeby dmuchały na same brzegi palnika, płomień jest równomierny, skierowany centralnie na ruszta i dość wysoki. Groszek na palniku przy parametrach podawanie 15 sek przerwa 80 sek spala się ale na grudki, wcześniej na pył.

    Jak rozchyliłem dysze max na boki płomień był jeszcze bardziej równy ale węgle nie do końca spopielone.

    Czy próbowaliście się bawić dyszami, macie jakieś spostrzeżenia którymi możecie się wymienić?

    Myślałem o zdemontowaniu dysz całkowicie ale nie jestem pewien bo producent je po coś zamontował. Teraz jest taki okres że piec nie pracuje pełną mocą. Jak zwiększę dawke paliwa może okazać się że palnik bez dysz nie będzie dopalał tego paliwa.

    Znów jak skieruję dysze na palnik płomień będzie krótszy i bardziej postrzępiony.

    W produktach konkurencji nie ma dysz ale powierzchnia palnika jest większa i paliwo się dopali. W DD UNI palnik ma małą powierzchnię.

    Jaki płomień lepiej utrzymywać?

    Podyskutujmy

    PP

  9. Pawian. Sterownik to zwykły Auraton 2000 był tani i niezbyt skomplikowany. Temperatura dzień noc i 6 programów. Spokojnie wystarcza. Też myślałem o bezprzewodowym ale to kolejny nadajnik w domu i odpuściłem sobie, kable puściłem piwnicą i jest ok.

    Latem nie używam kotła bo mam gaz ziemny i piec gazowy, który działa jak przepływowy ogrzewacz wody. Poprostu mi się nie chce chodzić do piwnicy i sprawdzać. gazem też tanio wychodzi.

  10. Witam. Ja od roku użytkuje DDUNI25kW moje ustawienia na dzień dzisiejszy to 15 sek podawanie 75 sekund przerwa. Piec wolniej dochodzi do zadanej temp ale nie ma mrozów na razie. Co do rurek to ja mam je lekko rozchylone na boki aby nie miały zbytniego wpływu na płomień, Ogólnie jestem zadowolony z pieca. Piec pali tyle, jakie ma zapotrzebowanie na ciepło. Ja mam zainstalowany sterownik pokojowy. Gdyby miał non stop pracować to żarłby sporo opału i w domu bym nie mógł wysiedzieć bo by było za ciepło.

  11. Ja rozmawiałem z panem z serwisu przed kupnem swojego pieca, który powiedział mi że zanim piec trafi do sprzedaży przechodzi szereg prób. Myślę że stan niskiego obciążenia pieca jakim jest praca latem jest też testowany. Dlatego wyposażyli go w szereg zabezpieczeń.

    PP

  12. Ja paliłem próbnie w DDUni - palnik samoczyszczący, miałem i spalał się bardzo ładnie. Popiół w zależności od jakości miału ale w tych palnikach nie ma problemu z spiekami. Poprostu spadają do popielnika. Ja uważam że kupno pieca z tym palnikiem było dobrą inwestycją.

     

    PP

  13. Jak nic nie pomoże, to spróbuj wywalić ten czeski groszek i kup kilka worków normalnego polskiego groszku. Ja na czeskim też nie mogłem złapać temperatury i musiałem ustawić spore podawanie w stosunku do postoju podajnika. Zmieniłem węgiel podawanie 15sek czas postoju 55. Taki popiół jak pokazałeś na zdjęciach to miałem po pierwszym dniu palenia. Więc włożyłe do do podajnika zmieniłem ustawienia i jeszcze raz do spalenia.

     

    PP

  14. Witam

    Zastanawiam się czy mój dom za szybko nie traci temperatury. W domu mam ustawione 22,5`C. Sterownik pokojowy wyłącza piec przy 22,75`C. Pomieszczenie nagrzewa się do 23`C i zaczyna spadać temperatura. Po około 1godz temperatura spada do 22,25`C i na nowo załącza się piec. Dom mam budowany starszą techniką pustak+wełna+pustak. Ocieplony strop wełną 15cm, okna plastikowe.

    Sprawdzaliście jak ta sytuacja wygląda w waszych "gniazdkach"?

    PP

  15. Ja kupiłem 3 tyg temu DDUni 25kW. powiem Ci że nie żałuje swojej decyzji. Z tego co czytałem na forum użytkownicy retort wiecznie walczą z wysokości kopczyka żaru, płomieniem itd itd. To mój pierwszy piec z podajnikiem wcześniej miałem Defro Optime komfort plus 25kW i też byłem zadowolony. Użytkownicy DDuo skarżą się na zbyt wąska retortę w tych piecach. Zainwestuj parę groszy więcej i kup piec z palnikiem rynnowym inaczej nazywanym samoczyszczącym. Chyba się opłaca. można palić w nim szerszym asortymentem paliwa ekoroszek, miał, owies, pelet. Ja jutro mam zrobić próbe na miale. Dam znać jak wyszła

     

    PP

  16. W domu mam zainstalowany sterownik pokojowy, który utrzymuje mi zadaną temperaturę. W dzień jest to 22,5

    w nocy 21`C. zastanawiam się co jest lepszym rozwiązaniem czy utrzymywać 24h na dobę temperaturę 22,5`C czy obniżać ją jak nikogo nie ma w domu a później gonić ją do zadanej. Która praktyka jest lepsza - czytaj tańsza. W domu podczas lekkiej zimy około 0`C temperatura spada mi około 1`C na dwie godz (tak coś koło tego). Podniesienie później do zadanej temperatury zajmuje jakieś ponad 2h. Czy ktoś z forumowiczów to sprawdzał - liczył koszty? Jestem ciekawy, która metoda jest lepsza.

     

    PP

    • Zgadzam się 1
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.