Ja ogrzewam typowy klocek ("gierek"), lata 60. Piwnica, 2 kondygnacje mieszkalne, strych, na strychu trociny, nie ocieplony. Instalacja starego typu, żeliwne kaloryfery, grube rury. Okna wymienione na plastiki (jeszcze nie wszędzie). W tamtym roku zużyłem 4,5 t ekogroszku (nie wiem skąd był), w tym pół tony czeskiego (masakra), a koszt wyniósł ok. 3300 zł. W tym roku palę PIEKLORZEM (żółte worki po 20 kg) i od 1.10.2009 do dzisiaj zasypałem 2400 kg. Obecnie przy temp -10 do -15 zasyp 100 kg wystarcza mi na 3 doby. Według mnie powinieneś zwiększyć F1, przy temp. 56 szybciej zużyje się piec. Ustaw 60 st. i gdyby było za gorąco przykręć go trochę na zaworze trójdrożnym. Wydaje mi się, że przy tak dobrze ocieplonym domu i nowego typu instalacji możesz jeszcze spróbować pokombinować z ustawieniami i obniżyć zużycie, ale i tak jest to dobry wynik (zwłaszcza, że jak piszesz mieszasz ekogroszek ze zbożem, nie wiedziałem że tak można, z chęcią się dowiem z jakim i w jakim stusunku).
Pozdrawiam