tommy0603
Forumowicz-
Postów
9 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia tommy0603
-
efektywność ustawy dla uzdrowisk kotliny kłodzkiej można zamknąć w jednym stwierdzeniu - narzuca ona na mieszkańcach uzdrowisk wymóg przejścia na kosztowne opalanie gazem w momencie gdy mieszkańcy sąsiednich miejscowości położonych wyżej takich jak Nowa/Stara Łomnica, Szczytna czy nawet Kłodzko - mają dalszą możliwość spalania węgla czy drewna w piecach 5 klasy bez względu na to czy mają fizyczną możliwość podłączenia do gazu. Uzdrowiska takie jak Polanica Zdrój leżą w niecce doliny rzeki Bystrzycy Dusznickiej - w zimie, przy określonych warunkach pogodowych smog z miejscowości położonych powyżej Polanicy i tak zejdzie w dolinę i pozostanie w niej - przejście mieszkańców Polanicy na bez emisyjne źródła jakim jest gaz nie zmieni tej sytuacji. W strefie C uzdrowiska zamieszkuje około100-200 gospodarstw - czy zmuszanie ich do przejścia na gaz w przypadku gdy dookoła obecnych będzie 5000 lub więcej gospodarstw spalających dalej drewno/pelet/węgiel i emitujących minimalne ilości 40 mg pyłów na 1 m3 spalin zmieni coś w większym zakresie? chyba nie zmieni....
-
znam temat Czeskich kotłów - jednak pomimo zainstalowania któregoś - wedle przepisów ustawy antysmogowej wciąż będę ją łamał niestety.....cały czas mam pat - nawet jeśli rozbijemy sprawę współwłasności na 2 osoby zgadzające się na wymianę źródła ciepła zgodnie z wytycznymi uchwały antysmogowej dla uzdrowisk (czyli de facto zainstalowanie kotła na gaz) a trzeci ze współwłaścicieli będzie to blokował ze względu na brak środków finansowych - wciąż mandaty/grzywny będą nakładane na wszystkich i trzeba dochodzić sądownie wymuszenia spłaty od współwłaściciela - ale tylko w postaci jego udziału w 1/3 w pokryciu kosztów mandatu/grzywny sądowej. Gdyby fizycznie pozwalałoby to na zaprzestanie nakładania kolejnych grzywien do momentu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd - miałoby to sens - ale tak nie jest i pomimo trwającego sporu sądowego kolejne grzywny mogą być cały czas nakładane na współwłasność - w celu wymuszenia przejścia na odpowiednie źródło ciepła zgodne z zapisami ustawy. w moim przypadku głównym problemem jest ta cholerna ustawa - a dojście do radnego Sejmiku Wojewódzkiego może i jest realne - ale wątpię aby chciał składać formalny wniosek o ponowne sprawdzenie wymogów ustawy i np wydłużenie możliwości użytkowania kotłów na drewno dla użytkowników którzy de facto mają fizyczną możliwość przyłącza gazu - ale decydują się zainwestowania środków finansowych w kotły na drewno schodzące poniżej progu emisji rzędu 20 mg pyłów na 1 m3 spalin od momentu wejścia w życie tej ustawy 8 grudnia 2018 roku do chwili obecnej nie powstała żadna inicjatywa obywatelska która mogłaby spróbować przynajmniej poprzez radnego sejmiku wprowadzić próbę nowelizacji tej ustawy małopolska próbowała ale wnioskowali tylko o wydłużenie terminu wymiany piecy (głównie kopciuchów) i po wprowadzeniu tak sformułowanej nowelizacji - została od razu odrzucona i moim zdaniem jest to niezgodne z prawami jednostki w momencie gdy Unia dalej pozostaje przy dopuszczonym projekcie ecodesign (emisja pyłów mniejsza niż 40 mg na 1 m3) - a tworzenie praw lokalnych w oparciu o Polską ustawę o ochronie środowiska narzuca obywatelom z danego regionu restrykcje które nota bene są niezgodne z obowiązującymi wytycznymi prawa Unii Europejskiej w przypadku gdy obywatel regionu uzdrowiskowego może wykazać realną możliwość instalacji kotła na drewno pracującego z buforem ciepła który powoduje pracę tego kotła w warunkach nominalnych i generującego w tym przypadku emisję pyłów 2 lub 3 krotnie mniejszą niż ustalona emisja pyłów dla źródeł ciepła określona przez przepisy prawa Unii Europejskiej ale zapis ustawy antysmogowej narzucający konieczność przejścia na opalanie gazem ziemnym w przypadku realnego przyłącza - moim zdaniem jest to po prostu wymuszenie na obywatelach konieczności zasilania kasy państwowego monopolisty (to samo z przejściem na spalanie oleju opałowego - główny dostawca Orlen) im dłużej mieszkam w tym kraju - tym bardziej mam ochotę rzucić wszystko i wyprowadzić się np do Czech, 40 km dalej od miejsca gdzie obecnie mieszkam.....i żyć normalnie
-
Na obecną chwilę mam 12 m3 2-letniego buka, 4-5 m3 3-letniego buka i 17/8 m3 rocznej brzozy/buka... Drewno nie stanowi u nas problemu z odpowiednio wcześniejszym kontaktem z leśnictwami z dwóch otaczających mnie nadleśnictw - zawsze jest duży dostęp do twardego oraz ogromny dostęp do miękkiego liściastego.
-
Można używać pod warunkiem że zamontowałeś je przed 2018 roku faktycznie. Ja jednak muszę wymienić kocioł - piec który nieżyjący już ojciec zamontował był z 2012 roku - spełniał normy pierwsze jakie się wówczas zaczęły pojawiać (mam na myśli tę normę EN-3 czy jakoś tam) ale producent nie zaklasyfikował go bezpośrednio do klasy 3 - pewnie dlatego że nie było to wówczas wymagane. Więc zgodnie z wymogami muszę go wymienić - i do wejścia w życie zapisu ustawy mówiącego o dopuszczalnych źródłach ogrzewania (od 1 lipca 2028 r dla strefy C miejscowości uzdrowiskowej) - mogę jeszcze z niego korzystać. A co potem będzie to nie wiem już....mój sąsiad właśnie wymienił kominek na kominek najnowszej klasy (używa go z płaszczem wodnym i dodatkowo ma piec na gaz) i się zdziwił jak mu wczoraj powiedziałem o ustawie - ludzie w większości o tym nie słyszeli kompletnie - i to jest w tym wszystkim najlepsze....poruszam jeszcze dodatkowo temat z instalatorem z gazowni - może coś się uda wykombinować aby uzyskać odmowę przyłączenia pieca gazowego - sąsiadka obok budująca mały domek około 100 m2 dostała właśnie odmowę z gazowni. Musiałbym dobrze sformułować wniosek o przyłączenie - może nawet z teoretycznym rozbiciem nieruchomości na 3 odrębne piece gazowe - wychodząc z założenia że chcemy przekształcić obecną "współwłasność" na 3 niezależne mieszkania z osobnymi księgami wieczystymi. Odmowa gazowni mnie ratuje - uzyskam prawo do palenia drewnem dalej.
-
Mogę to zrobić legalnie do 1 lipca 2028 roku ciągle...audyt i tak muszę teraz przeprowadzić - w celu rozpoczęcia procesu przyszłościowej termomodernizacji i wystąpieniem o dofinansowanie z programu Czyste Powietrze. To właśnie usłyszałem też od pracownika wydziału środowiska z gminy - oni chcą widzieć rozpoczęcie moich ruchów w celu zmiany stanu faktycznego budynku....kominiarza mam na 10 września już żeby sporządzili protokół w celu określenia możliwości montażu pieca 5 klasy z dolnym spalaniem i sprawdzili możliwości ciągu kominowego. Mogę to ciągle robić legalnie jeszcze i zgodnie z uchwałą.
-
To prawda - elektrofiltr znacznie podnosi koszty....jednak cały czas uważam że ustawa wkrótce może będzie modyfikowana - właśnie ze względu na pojawienie się na rynku nowocześniejszych kotłów na drewno niż te które były dostępne w momencie powstawania ustawy. Elektrofiltr to temat przyszłościowy. Kocioł + bufor to wydatek rzędu 15 tyś - drewna mam na chwilę obecną około 40 m3 na podwórku....muszę coś zrobić.
-
Chciałbym zamontować kocioł z dolnym spalaniem pracujący z buforem - przy nominalnej pracy i drewnie o wilgotności 20% i mniejszej obecne modele są w stanie generować podczas takiego spalania od 10 do 15 mg pyłów na 1 m3 spalin. Jest to związane z moją sytuacją finansową, dostępem do drewna i brakiem termomodernizacji budynku. Jednak i tak ustawa antysmogowa wymusza na mnie przejście na gaz - bo fizycznie jest taka możliwość. Ustawa wprowadzona w 2017 roku przez sejmik woj. dolnośląskiego zaakceptowała tylko możliwość palenia w strefie C uzdrowiska kotłami na drewno/pelet tylko w przypadku braku fizycznej możliwości podpięcia się do gazu/ciepłowni - i bazowała tylko na unijnym założeniu ecodesign - dopuszczając możliwość stosowania kotłów emitujących od 40 mg pyłów na 1 m3 spalin. Nikt jej nie zrewidował i nikogo nie interesuje że na rynku pojawiły się zarówno kotły emitujące w przedziale 15-20 mg oraz fakt pojawienia się na rynku elektrofiltrów. Zainwestowanie z mojej strony w elektrofiltr ELFIproject (koszt około 15 tyś) zamontowany za czopuchem kotła pozwala mi na redukcję tych 15 mg pyłów o 90-95% - i jest to dla mnie wciąż opłacalne gdyż za drewno na cały rok płacę około 4 tyś (nie licząc kosztów pracy własnej). Używanie dobrego kotła pracującego z buforem ciepła 1000l zmniejszy to jeszcze bardziej. Gdy przejdę na gaz - w obecnych warunkach termomodernizacji domu zapłacę 4 tyś tylko za 2-3 mroźne miesiące. Jednak dalej - nawet po zastosowaniu wszystkich tych kroków i zejściem w postaci emisji pyłów do 2-3 mg na 1 m3 - zgodnie z uchwałą nadal będę palił niedozwolonym rodzajem paliwa. Chory kraj. Zastanawiam się także nad montażem pieca tego teraz - może nawet ze zgłoszeniem o dofinansowanie wymiany źródła ciepła - aby widzieli w gminie mój konkretny ruch i chęć dbania o jakość powietrza - a przed 1 lipca 2028 roku podłączeniem kotła na gaz i podpięciem go poprzez wymiennik ciepła na wyjście wody z bufora i zgłoszeniem go jako główne źródło ciepła. To mi zaproponował też facet z gazowni - powiedział mi dokładnie to samo podczas krótkiej rozmowy. Jednak gdy przyleci dron i zbada mój dym gdy będzie pracował kocioł na drewno to będzie lipa....dochodzi do tego kwestia podejścia pracowników gminy
-
tommy0603 obserwuje zawartość Kocioł na drewno 5 klasy
-
Opalając na chwilę obecną od wielu lat drewnem nie mam pewności że mogę zapewnić inwestycjom celującym bezpośrednio w piece typu HOLZGAS dostarczenie ponad 15 m3 drewna o wilgotności poniżej 20% - nie mam informacji na temat rzetelnego zapotrzebowania budynku na ciepło i czekan na rozpoczęcie audytu. Dla moich warunków najbezpieczniejsze byłoby - i najbardziej opłacalne ze względu na uchwałę antysmogową dla uzdrowisk strefy C - celowanie w kocioł dobrze pracujący na drewnie i generujący minimalne ilości pyłu zawieszonego. Mogę docelowo iść w użycie tanich filtrów typu Smart Flow - ale wiem że jakość filtracji nadaje się do stosowania tylko do starych kominków aby mogły spełniać minimalne założenia Ekoprojektu.....dedykowane piece zagazowywujące drewno wymagają ode mnie dużej inwestycji oraz zapewnienia bezwarunkowej wilgotności na poziomie niższym niż 20% - a na chwilę obecną sezonowalność drewna jest różna bo spalanie w kopciuchu nie zmuszała mnie do sprawdzania każdej partii drewna jakie leżakowało na posesji. Piece strickte na holzgas - moja docelowa inwestycja....ale uchwała antysmogowa na chwilę obecną i w jej kształcie odbiera mi tę możliwość jako że jestem fizycznie podłączony do gazu. Szukam docelowych rozwiązań i pieca który pozwoli mi na chwilę być EKO - do momentu gdy kontrole się nasilą. Poziom akceptowalny kontroli w mojej gminie jest bardzo szeroki i zarówno straż miejska jak i pracownik z wydziału środowiska gminy bardzo przychylnie podejdzie do mojej instalacji jaka będzie bezpośrednio łamać uchwałę antysmogową dla uzdrowisk - ale w założeniu że będę emitował o wiele mniejsze ilości pyłów na m3 w porównaniu do osób nie mających fizycznej możliwości podłączenia się do gazu i którym pozostanie swobodna możliwość korzystania z pieców na paliwo stałe spełniających minimalne wytyczne Ekoprojektu wynoszące <40 mg pyłów na 1 m3 spalin do momentu zainwestowania w termomodernizację - drewno pozostaje moim jedynym opłacalnym źródłem ciepła niestety...z ciekawostek - od momentu wprowadzenia w życie ustawy na terenie dolnego śląska nie powstała ani jedna obywatelska akcja mająca na celu wprowadzenie zmian w przyjętej ustawie antysmogowej szukam docelowej drogi i wskazówek w jakim kierunku mam pójść - aby przede wszystkim wybrać dobry kocioł na drewno który który w połączeniu z moim nieocieplonym domem da mi zauważany komfort ciepła i jak najbardziej efektywne spalanie we współpracy z buforem 1000 l i pozwoli mi na zejście poniżej granicy 20 mg pyłów na 1 m3 spalin - tylko taka konfiguracja pozwoli mi na walkę przed sądem w przypadku nadmiernej kontroli - jeśli taka zaistnieje - i na czas potrzebny do termomodernizacji nieruchomości na tyle aby przejście na ogrzewanie gazem było dla mnie opłacalne w mojej obecnej sytuacji.
-
Dołączył do społeczności: tommy0603
-
Witam, chciałem spytać moderatorów lub starych wiarusów w tematach piecy 5 klasy o mocy nominalnej 18-20 kW (nieocieplony dom z końca lat 70) z dolnym spalaniem na drewno....jaki polecacie? Próbowałem przebrnąć przez wątki dotyczące MPM wood/ MPM DS Duo - ale jest tam czytania na wiele wiele godzin i nierzadko tematy zbiegają na inny plan....podobnie wyglądają Defro w budowie. Czy istnieją podobne piece schodzące przy nominalnej pracy z buforem odpowiednim poniżej 20mg cząstek pyłów zawieszonych na m3 ale nie mające tak skomplikowanego systemu odbioru ciepła ze spalin? Komin i jego ciąg z nowym wkładem będzie raczej odpowiedni - ewentualnie zastosuję nadmuch - pytam jednak o kulturę pracy pieca z założeniem że jestem w stanie nad nim "siedzieć" i nie zakładam "złotego urządzenia" typu załaduj i zapomnij....nie szukam konstrukcji naszpikowanej zbędną elektroniką także - jednak docelowo mam na uwadze emisję pyłów poniżej 20 mg/m3. Po analizie dyskusji zaczynam mieć obawy czy sama konstrukcja MPM wood/Defro nie przyniesie mi więcej problemów niż korzyści... Czy można się do tego zbliżyć na prostszych kotłach na drewno czy jest to fizycznie niemożliwe i trzeba celować tylko w konstrukcje typu MPM Wood/Defro? Jeśli potraficie mi coś doradzić to chętnie przyjmę wszelkie wskazówki. Jeśli piec może być prostszy w obsłudze - ale mniej ekologiczny - rozważam inwestycję w elektrofiltr - jestem w bardzo niekorzystnej sytuacji pod względem ustawy antysmogowej dla miejscowości uzdrowiskowych i stref C - mając fizyczną możliwość korzystania z gazu. Sam jednak budynek który został odziedziczony po zmarłym ojcu - tato nie inwestował od wielu lat w modernizację, ocieplenie itp z braku funduszy - został podzielony równo na 3 współwłaścicieli po spadku (syn, córka, żona) i nie nadaje się kompletnie do przejścia na gaz. Koszty wygenerowane przekroczą moje możliwości finansowe - a drewno zawsze było naszym podstawowym paliwem od ponad 30 lat w tym budynku. Jeden ze współwłaścicieli nie zamieszkuje fizycznie nieruchomości - i będąc obciążony znacznymi kosztami życia w innym mieście nie będzie łożył 1/3 należności za gaz (siostra) - ja zaś nie mam serca dochodzić w sądzie wymuszenia pokrywania tych należności ani też nie chcę doprowadzić do sytuacji podziału nieruchomości na oddzielne mieszkania (siostra będzie chciała sprzedać swoją część a ja pragnę aby moje dzieci wychowały się w tym domu). Matka ma zwykłą emeryturę....a ja sam nie dam rady tego udźwignąć - więc szukam dobrych wskazówek aby zainwestować na chwilę obecną w jak najlepszy piec dolnego spalania w rozsądnej cenie a docelowo powoli wykonywać termomodernizacje budynku licząc że dostanę coś z dotacji programu czyste powietrze...I tak wiem - zgodnie z ustawą antysmogową mając możliwość podłączenia pieca gazowego będę łamał treść uchwały dla uzdrowiskowej strefy C - ale nie mam wyjścia i chcę być jak najbardziej niskoemisyjny jeśli chodzi o zawartość pyłów. Powierzchnia mojej nieruchomości pozwala mi na sezonowanie jednocześnie nawet 50 m3 drewna - to właśnie dlatego od 30 lat spalaliśmy drewno. Proszę o pomoc - i za wszelkie porady czy wskazówki serdecznie dziękuję z góry.
