Skocz do zawartości

Smith

Forumowicz
  • Postów

    19
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Smith

Ciekawy

Ciekawy (3/14)

  • Miesiąc później
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Oddany Unikat
  • Współtwórca
  • Pierwszy post

Najnowsze odznaki

4

Reputacja

  1. Oczywiście, sam go poruszałem, ale dolniak bez bufora to właśnie utylizator opału, szkoda że o tym nie wiesz.
  2. A Ty myślisz, że jaką miałbyś temperaturę spalin w tym wynalazku przy mocy nominalnej, na węglu na przykład przy nabijaniu bufora 600 - 800 litrów, 250 litrów instalacji i 140 litrów bojlera? Według DTR na węglu 145 stopni - no perpetum mobile. U mnie ta strata ogrzewa dwa pokoje i dwie łazienki przez które przechodzi przewód kominowy i wręcz jestem zadowolony z takiej temperatury spalin. Widzę po postach, że trochę z Ciebie filozof. Rozumiem, że to co kupiłeś "dla eksperymentu" ociera się wręcz o przyspieszacz hadronów? Nie ma kotła na drewno i węgiel. Jest na drewno lub na węgiel. To dwa diametralnie inne paliwa. To marketingowy bełkot, tak jak możliwość pracy bez bufora - większość sprzedawców wycofała tą informację. Ja jestem tylko ciekawy jak na kontrolę przyjdą ogarnięci ludzie mający pojęcie o prawidłowej pracy kotła 5 klasy wraz ze zbiornikiem akumulacyjnym?
  3. Dokładnie, ja już też kupiłem dwa tygodnie temu do nowego doniaka orzecha II 5-40 z Janiny - Tauron Wydobycie i dwie tony mocniejszego orzecha 25-80 z Piasta ze sklepu PGG z rabatem 250zł na tonie jako stały klient i mam już święty spokój. Janinę mam już w piwnicy, w PGG jest zawsze trochę bezwładności z dostawą do KDW, więc na Piasta czekam.
  4. Witam po dłuższej przerwie. Ostatecznie ze względów bardzo mocno naciąganej możliwości palenia w tym kotle bez bufora (poza tym na co komu dolniak bez bufora?) oraz (to tylko i wyłącznie moja prywatna opinia do której mam prawo) wiecznych problemów z innymi konstrukcjami mpm o których czytam na forum. O samych przemyśleniach na temat tego konkretnego modelu pisałem wyżej (kompletnie mnie rozłożyła modulacja mocy w postaci łopaty, która po miesiącu przestanie działać z powodu zarośnięcia smołą - co jest normalne w większości dolniaków). Ostatecznie zamawiam Pereko Karbo 16kw z buforem 600 litrów OEM Black (rozważam jeszcze zamiast jednego 600l dwa bufory po 400 litrów - trzyma mnie średnica bufora - drzwi - po zdjęciu osłony do 65cm). Okazało się, że mejsce na nie będzie w pomieszczeniu za ścianką kotłowni), do tego żywicowany bojler 140l z podwójną wężownicą w piance Ermet. Mają być dwie pompy, sterownik, konieczne zawory, zasilanie awaryjne i jakiś system bezpieczeństwa przy letnim grzaniu wody przy odciętym domu. Konstrukcja kotła prosta jak cep, bardzo solidne wykonanie (know how jeszcze rodem z Zębca), łatwe czyszczenie, poziomy wymiennik,ruszt ze stali węlowej (nie żeliwny) oczywiście nie jest wodny. Powietrze wtórne palnika, w miarę przyzwoita komora zasypowa. Wysoka temperatura spalin przy mocy nominalnej 170 stopni, na dzień wywalam zawirowacze i jestem spokojny o ceglany komin. Zwróćcie uwagę jak świetnie i niezniszczalnie jest rozwiązany krótki obieg. W moim wypadku mam bardzo dobry ciąg, więc po wyjęciu zawirowywaczy z poziomych kanałów chyba nawet nie będę do musiał używać. Film pokazujący wnętrze. https://www.youtube.com/watch?v=sv-2oBNxwwg
  5. Ja mam pewnie też około 300-350 litrów w instalacji, sam kocioł to 70 l, do tego 140 litrów bojler. Poczytałem dość dokładnie forum i z jakiegokolwiek produktu MPM jestem na dobre wyleczony. W tej chwili biorę pod uwagę Pereko Karbo 16kw, głównie ze względu na solidność i prostotę konstrukcji. W moim przypadku ze względu na dostęp do kotłowni przez dom i 2 x schody bardzo ważna jest masa kotła 250-270 kg i w miarę kompaktowa konstrukcja i tym muszę się też bezwzględnie sugerować.
  6. Śląska Uchwała Antysmogowa: "W przypadku instalacji, o których mowa w § 2 pkt 1, dopuszcza się wyłącznie eksploatację instalacji, które spełniają minimum standard emisyjny zgodny z 5 klasą pod względem granicznych wartości emisji zanieczyszczeń normy PN-EN 303-5:2012, co potwierdza się zaświadczeniem wydanym przez jednostkę posiadającą w tym zakresie akredytację Polskiego Centrum Akredytacji lub innej jednostki akredytującej w Europie, będącej sygnatariuszem wielostronnego porozumienia o wzajemnym uznawaniu akredytacji EA (European cooperation for Accreditation)." § 2 pkt 1 to są urządzenia (kocioł, kominet,piec) dostarczający ciepło do systemu centralnego ogrzewania: cytuję paragraf 2: "Rodzaje instalacji, dla których wprowadza się ograniczenia i zakazy w zakresie ich eksploatacji to instalacje, w których następuje spalanie paliw stałych w rozumieniu art. 3 pkt 3 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 roku Prawo energetyczne (tekst jednolity Dz. U. z 2017 roku, poz. 220 z późn. zm.), w szczególności kocioł, kominek i piec, jeżeli: 1. dostarczają ciepło do systemu centralnego ogrzewania lub 2. wydzielają ciepło lub 3. wydzielają ciepło i przenoszą je do innego nośnika" To wszystko w temacie wymagań. Nawet nie są konieczne urządzenia spełniające Ecodesign. Wystarczy sama 5 klasa, która nie jest równoznaczna z Ecodesign (nie każdy kocioł 5 klasy spełnia normy Ecodesign). Tu nawet nie ma wielkiego pola do interpretacji przez kontrolującego. Jest kocioł, jest tabliczka znamionowa, jest w foliaczku certyfikat - zaświadczenie i faktura zakupu kotła, jest właściwej granulacji i kaloryczności opał z PGG z fakturą zakupu i świadectwem pochodzenia węgla i do widzenia.
  7. Trochę zacząłem zgłębiać kwestie Ecodesign - klasa 5 oraz polskich przepisów - uchwały antysmogowe i nie ma żadnego jednoznacznego przepisu odnoszącego się do obligatoryjnego obowiązku montażu bufora do kotła zasypowego. Co ciekawsze takiego zapisu nie ma w żadnym świadectwie spełnienia norm Ecodesign które udało mi się znaleźć u wiodących producentów. Przejrzałem sprawozdania z badań paru kotłów i nie ma tam słowa o tym, że badania wykonano z buforem ciepła, a jest ujęty nawet kolor obudowy i rodzaj lakieru 🙂. Jedyne zapisy jakie znalazłem to enigmatyczne i bzdurne zalecenia w kartach produktu dotyczące zbiorników cwu. Zapisy w DTR dotyczące obowiązku pracy z buforem, to tylko inicjatywa producenta tzw. dupochron ie wynikające z zadnego bezpośredniego przepisu. Tak naprawdę kontrola każdego paleniska, a wręcz jego odbiór powinny mieć indywidualny przebieg i wykazać bezpośrednio złamanie norm na podstawie badań, a o takim czymś jeszcze nie słyszałem. Wg AI: Cytuję: Masz rację, przepisy Ekoprojekt nie wymagają bezpośrednio bufora ciepła, ale nowoczesne kotły z niższymi klasami (5) działają optymalnie i zgodnie z normami tylko przy jego zastosowaniu, ponieważ bufor minimalizuje emisję zanieczyszczeń i poprawia sprawność, pozwalając kotłowi pracować w stabilnym trybie, a brak bufora często prowadzi do tzw. „niedopalonego” spalania i przekraczania norm Przepisy Ekoprojekt (Dyrektywa ErP) określają wymagania dotyczące emisji (pyły, CO, NOx) i sezonowej efektywności energetycznej, ale nie wymieniają bufora jako obligatoryjnego elementu, co było powodem luk w przepisach, które próbowano usunąć nowelizacjami. Technicznie, kocioł 5 klasy spełnia parametry, ale aby to utrzymać w rzeczywistych warunkach, bufor jest niezbędny. Podsumowując: Chociaż prawo nie nakazuje wprost zbiornika buforowego, jego brak przy kotłach klasy 5 prowadzi do tego, że urządzenie nie działa optymalnie i może nie spełniać norm emisji w rzeczywistym użytkowaniu, co czyni bufor praktycznie koniecznym elementem instalacji." Czyli tak naprawę, żeby wykazać nieprawidłowe użytkowanie kotła należałoby przyjechać na miejsce z maszynerią i przeprowadzić pełne badania kotłowni. Nie ma podstawy prawnej ukarania użytkownika za brak samego zbiornika buforowego, bo nie można wykazać na oko brak zachowaniach norm określonych w zaświadczeniu.
  8. Mogę Ci zaraz cyknąć zdjęcie tabliczki z datą producji, też mam dobry aparat 🙂 Pierwszego już nie mam, ale chodził prawie 20 lat zdjęty ze strachu jako całkowicie sprawny. Drugi prawie 14 lat w ciągłej eksploatacji palony od góry. Wszysko łącznie z ruchomym rusztem działa tak jak w 2012 roku, nic nie odpadło, nic się nie urwało, nic nie pękło Po prostu działa.. Okres kultu Last Rico jeżeli cokolwiek Ci to mówi.
  9. Ale w innych ma konstrukcyjną łączoną z kotłową np w Master Eco wymiennik jest z kotłowej 6mm, a płaszcz wodny ze zwykłej konstrukcyjnej s235 4mm. Jest to podane w DTR. Być może w innych jest podobnie. Ja wiem, że są ze sobą spawalne, ale wymagany jest trochę inny reżim technologiczny, odpowiednie spoiwo i zawsze generuje większe możliwe problemy niż spawanie stali jednoimiennych. Przy połączeniu "łopaty" można ignorować możliwe niedociągnięcia połączenia, przy spawaniu połączeń w kotle nie za bardzo. Jak myślisz, z czego biorą się bezproblemowe i potwierdzone kilkunastoletnie okresy eksploatacyjne kotłów niektórych producentów i to nie są jednostkowe przypadki?
  10. Nawet nieco dziwne byłoby (o ile jest to prawda, wyszukiwanie AI nie jest do końca wiarygodne i często przekłamuje) spawanie kotła z dwóch rodzjów stali - kotłowej i konstrukcyjnej, co jest bardzo ryzykowne i prosi się o problemy podczas eksploatacji. Generalnie szanujący się producenci stosują tylko slal kotłową manewrując jedynie grubością blach najczęście w zakresie od 3 do 6 milimetrów. Cytuję: "Spawanie stali nierdzewnej i kotłowej generuje naprężenia z powodu różnic w rozszerzalności cieplnej i przewodności cieplnej między materiałami, co może prowadzić do odkształceń, pęknięć i uszkodzeń."
  11. Jak będzie bardzo dociekliwy gość, nie funkcjonariusz straży miejskiej bez żadnego pojęcia w temacie, któremu nie wystarczy zdjęcie tabliczki, to ten papier jest nic nie warty i podważy to w pięć minut. Tak naprawdę wszysko opiera się o braku zapisu o spełnieniu normy ecodesign tylko podczas pracy z buforem. Nie ma żadnego wyraźnego zapisu w żadnym badaniu, że może pracować bez bufora jednocześnie spałniajjąc normy. To jest tylko i wyłącznie wymysł producenta i sprzedawców, u których potencjalnie kocioł może się w najbliższych dwóch latach świetnie sprzedawać (na Śląsku termin wymian kotłów 3 i 4 klasy to koniec 2027 i ja mam taki zapis w protokołach kontroli straży miejskiej. których to kontroli kotła i opału od czasu wejścia uchwały antysmogowej miałem dwie - obie bez żadnych zastrzeżeń) Dzwoniłem do Fuego i oni wycofali ze stron internetowych i opisu kotła wszelkie informacje o możliwości jego pracy bez zbiornika akumulacji ciepła, czyli też uważają to za wałek.
  12. Ten Duo 17 kw wcale nie jest specjalnie tani. W tej klasie tańsze i bardziej przemyślane są Zębiec Venus 16kw, Ogniwo Classic DS 18kw poprawiony model 2025, Pereko Karbo 16kw i kupa innych prostych dolniaków do bufora. Zobacz jak przemyślane jest wnętrze Pereko Karbo. Krótki obieg to konstrukcyjnie niezniszczalny majstersztyk, w Wenus Eko jest podobnie proste rozwiązanie. Żadnych zarastających i nieszczelnych klapek.
  13. Tak żeby się jeszcze do czegoś przypiepszyć :), to na Twoim bardzo dobrym jakościowo zdjęciu "modulatora mocy w kształcie łopaty" widać zielony smar nałożony szpachelką i otartą z farby ściankę kotła. No jakiś absurd. Taka regulacja powinna chodzić bez problemów na sucho bez smaru gdzie jego obecność jet wręcz absurdalna, a widać że to jest krzywe już na wejściu (tarcie po ścianie kotła). Nie bierz tego do siebie, ja po prostu nie mogę się nadziwić jaka to jest tandeta. Już lepiej trzeba było dodać do kotła dwie wielkości samej łopaty przykręcane manualnie na dwóch solidnych śrubach i byłoby to niezniszczalne.
  14. Gdybyś przeczytał dokładnie, to to wiedziałbyś że jedynym argumentem jest nieco naciągnięta możliwość pracy bez bufora. Na razie nie mam produktu który mi pasuje. Im dalej w las, tym ciemniej. Kupiłeś ten kocioł ( podobno dla zabawy) a ja chcę wydać osiem tysiaków trochę na serio. Mając możliwość bezproblemowej zabudowy bufora nigdy bym nawet na niego nie spojrzał.
  15. Im więcej cztam forum, tym jestem dalszy od chęci zakupu tego kotła. To chyba Ty:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.