Skocz do zawartości

pawel91

Forumowicz
  • Postów

    13
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez pawel91

  1. Dobra, dzięki za odpowiedzi. Będę kombinował.
  2. Może i już jest na innej orbicie. Napisalem tylko, że bardzo słabo grzeje i nie wiem co z tym zrobić.
  3. tsa78, przeczytaj ponownie co napisałem w pierwszym poście
  4. Pomoże ktoś?
  5. Przecież tu nie ma rotametrów. Są tylko zwykłe zawory odcinające. Rozumiem, że masz na myśli, żeby te 2 zawory na pętli nr 3 odkręcić i wyczyścić? Dodam jeszcze drugie zdjęcie, aby było widać te zawory niżej.
  6. Witam. Mam problem z podłogówką. Mianowicie jeden z czterech obiegów baaaardzo słabo (prawie wcale) grzeje. Zakładam, że jest zapowietrzony. Chodzi o obieg nr 3 zaznaczony na zdjęciu. Rozdzielacz jest zamontowany w piwnicy, a więc poniżej wszystkich obiegów podłogowych. Wiem, że to nie najlepsze rozwiązanie, ale tak jest i koniec. Zaznaczam, że przez ~10 lat wszystko grzało bez problemu. Od ~2 lat obieg nr 3 praktycznie nie grzeje. Pozostałe bez zmian. Poniżej podaję kroki, które robiłem, aby przywrócić grzanie w obiegu nr 3, ale żaden z nich nie zadziałał. 1. Zamknięcie wszystkich zaworów w obiegach: 1, 2 i 4 i grzanie tylko obiegu nr 3. 2. Przymykanie zaworów odcinających w obiegach 1, 2 i 4 na powrocie i zasilaniu podczas grzania. 3. Podłączanie węża ogrodowego do zaworów spustowych i przelewanie pętli wodą z wodociągu. Zrobiłem tak dla wszystkich pętli (każda po kolei przy zamknięciu pozostałych). Każdą przelewałem kilka minut. Na końcu przelewania nie pojawiały się pęcherzyki powietrza, więc zamykałem pętle i przechodziłem do następnej. Po tych wszystkich krokach nie wystąpiła żadna różnica w grzaniu, a więc pętle 1, 2 i 4 grzeją tak samo, a pętla nr 3 nie grzeje. Proszę o pomoc co z tym można zrobić 😞
  7. Moim zdaniem wykladanie scian szamotem nad palnikiem mija sie z celem i stwarza tylko problemy. Ja tez tak mialem, ze po dodaniu szamotu woda mi w kotle bulgotala. Po wywaleniu tego szamotu bulgotanie ustalo.
  8. A ja zauwazylem, ze wieksze kawalki drewna pala mi sie zdecydowanie lepiej niz drobne. Drobne czesto mi sie zawieszaly, a te grube w ogole i nie musze co chwila juz biegac do kotlowni. Pale na ciagu naturalnym z dwoma zawirowywaczami w swoim ds 14.
  9. pawel91

    Kocioł DS MPM

    Napisałem, że mam komin o wysokości 8 metrów i średnicy 200mm. To nie wiem czy to taki krater. Jak wsadziłem drugi zawirowywacz to temperatura spalin osiągnęła 180 stopni. To już nie tak źle 😄
  10. pawel91

    Kocioł DS MPM

    Dobra, trochę popaliłem i poustawiałem tak jak piszesz, ale wielkiej różnicy nie widać. Spadek temperatury o 10-20 stopni. Zostanę chyba przy tych zawirowywaczach, bo z jednym temperatura spadła mi o 50 stopni i paliło się dobrze.
  11. pawel91

    Kocioł DS MPM

    Ok, dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Będę dalej cudował, dołożyłem trochę szamotu nad palnik w moim mpm-ie i pokombinuję jeszcze z zawirowywaczami. Komin mam solidny, więc kondensatu się nie boję. Pozdrawiam
  12. pawel91

    Kocioł DS MPM

    Panowie, nie zrozumieliście mnie. Nie ukrywam, że oczekiwałem jakichś porad co z tym zrobić, żeby obniżyć temperaturę spalin (wymiana przyrządu do pomiaru, raczej nie obniży tej temperatury). Te 250 mam właśnie w stabilizacji, a nie tylko przy rozpalaniu.
  13. pawel91

    Kocioł DS MPM

    Panowie, potrzebuję pomocy. Nie chcę zakładać nowego wątku. Posiadam MPM DS 14 kW z 2019 r. Za chwilę rozpoczynam palenie tym kotłem drugi sezon, ale nie mogę zbić wysokiej temperatury spalin. Przez większość czasu wynosi ona u mnie około 250 stopni. Próbowałem już chyba wszystkiego - cudowania z klapkami od PW, klapką od PP, itd. itd. Palę jedynie na ciągu naturalnym (komin fi 200, 8 metrów wysoki). Próbowałem palić z jednym zawirowywaczem, z dwoma, z odwróconymi, próbowałem bez zawirowywaczy, ale zejść poniżej 200 stopni nigdy się nie udało. Z jednym zawirowywaczem pali się dobrze i temperatura nieco spada-na jakieś powiedzmy 210 stopni, ale jak dołożę drugi to ciągu prawie nie ma i nie idzie tak palić. Jak widzę na filmach jak niektórzy robią te same czynności co ja i temperatura na ich termometrach wynosi 120 stopni to zwyczajnie niedowierzam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.