Ok. To pozostaje sprawdzenie tego bez wyłączania pompy przez 2 dni na stałej nastawie (ewentualnie na krzywej) co się bedzie działo. Ja mam 10 kW i w niesprzyjajacych warunkach (duże zawilgocenie, mieszkam kołojeziora) też wystąpują defrosty co 40-50 min, a średniona na dobę wychodzi co ok. godzinę w temeraturach od -2 do 3 st. Jak grzejesz tylko przez ok. 12 godzin to instalacja się porządnie nie rozgrzeje i widać na wykresach, że pompa wspomaga się grzałkami. Załączam mój aktualny przebieg do porównania i chyba z tymi czętymi derfostami u siebie muszę sią pogodzić. Jak będziesz miał dalej tak dużo defrostów to może za mało czynnika jest w instalacji bo ciężko toinaczej wytłumaczyć.