Ja zamawiałem pułkownika 20 sierpnia jeszcze w cenie 1799 (swoją drogą na ich stronie obecnie jest informacja, że najniższa cena w ostatnich 30 dniach to 1829 - nieładnie tak kłamać w żywe oczy...).
Opał przyjechał suchy, zaledwie jeden worek lekko uszkodzony. Największe zastrzeżenia, tak jak wcześniej tutaj inni pisali, to frakcja - bardziej to przypomina miał z pewna ilością większych kawałków, jednak opał jest czysty.
W porównaniu zarówno do Karlika jak i Pieklorza, którymi paliłem naprzemiennie ostatnimi latami zdecydowanie mniej popiołu - to na duży plus.