Z uwagi na to że mam już dość uciążliwości związanej z ekogroszkiem (z wiekiem dzwiganie worków 25 ka zaczyna przeszkadzać, brudno w kotłowni mimo sprzątania, czyszczenie kotła po którym wygląda się jak górnik dołowy) zaczynam przymierzać się do zmian w ogrzewaniu. Dom pow ogrzewanej 160 m2, na dole poza sypialnią podłogówka, na górze grzejniki. Oddzielne obiegi na podłogówkę i grzejniki ale obydwa obiegi są zasilane niskotemperaturowo 35-38 stopni. Teraz korzystam z Sekom Skamp 12 kw z palnikiem sv200, zużycie ekogroszku do 3 ton. W zeszłym roku zacząłem myślec o przejsciu na powietrzną pompę ciepła, ale tegoroczna zima trochę ostudziła zapał. Rozważam różne opcje, w grę wchodzi instalacja hybrydowa pompa ciepłą i np pellet (tu albo przeróbka Sekoma przez wymianę palnika na sv300 bo i tak jak się przyjrzałem to mój sv200 jest powichrowany albo nowy kocioł na pellet) albo sam kocioł na pellet albo instalacja gazu płynnego (najdroższa opcja inwestycyjnie) bo na podłaczenie gazu ziemnego mam odmowę. Przy pellecie (w przypadku nowego kotła) i pompie ciepła można przynajmniej skorzystać z dotacji, przy instalacji gazu płynnego niestety nie. Jakie macie doświadczenia przy zmianie z ekogroszku na coś innego. Z góry dzięki za podzielenie się doświadczeniem i pomysłami.