Skocz do zawartości

kre

Forumowicz
  • Postów

    13
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez kre

  1. No tak, ale to jest zwrotny klapowy w by-passie, nie w obiegu normalnym. Tu to widać na diagramie: https://zamienne.dedietrich.pl/diagram.php?id_pd=5900
  2. Działa dobrze na przyblokowanie grawitacji u mnie, przy wyłączonej pompie ciepła woda nie idzie na grzejniki, ani na obieg CWU (mam 2 obiegi CO i 1 CWU). Ale to oczywiście też zależy od pojemności instalacji, średnicy rur itp. Może się okazać, że w jakimś konkretnym przypadku sprężyna nie powstrzyma grawitacji. Zawór zwrotny grzybkowy nie jest zaprojektowany do blokowania grawitacji, to tylko efekt uboczny. 100% zablokowanie grawitacji da Ci zawór kulowy z siłownikiem. A jak to wygląda u Ciebie? Co to za kocioł? 1 pompa na obiegu CO i 1 na CWU? Niestety kotły DeDietrich i chyba większość kotłów z zaworami 3D wbudowanymi nie posiadają zaworów zwrotnych. Taką informację otrzymałem kontaktując się z działem technicznym DeDietrich.
  3. W jednym budynku też mam zawory zwrotne grzybkowe na pompach obiegów CO (stara instalacja) i obiegu CWU żeby przyblokować grawitację - działa dobrze. Tylko faktycznie ważne, żeby grzybek i ośka były metalowe, nie z tworzywa. Ja plastikowe musiałem wymienić po 2 latach. Ośka się wyrobiła i zawór pozostawał w pozycji otwartej cały czas. Teraz też w takim razie zastosuję grzybkowe, ale mam jeszcze jedno pytanie: w 2 budynku, gdzie mam zawory zwrotne zainstalowane, zawór grzybkowy mosiężny 1 cal, za pompą 25PWr60C (ułożony w pionie) ciągle grzechocze. Obecnie pompa ustawiona jest na 2, przy 1 też grzechocze, przy 3 grzechocze dużo mocniej albo robi się cichy (rzadko). Czy to jest wada zaworu, czy jest źle dobrany i czy to jest problemem? Boję się jedynie, że przez grzechotanie i obijanie się bolec metalowy również może się wyrobić z czasem...
  4. Jeśli DeDietrich MCR2 24T ma zawór zwrotny to super - w instrukcji nigdzie nie znalazłem o tym informacji :/ Na schemacie są wymienione główne elementy, jak zawór 3D, pompa etc, ale nie ma zaworu zwrotnego. Każdy piec po prostu ma zawór zwrotny? Niemniej jednak moje pytanie nadal jest aktualne - 2 zwrotny potrzebuję za osobną pompą obsługującą bufor i nie wiem które sprawdzają się lepiej. Bardziej popularne są jak zauważyłem grzybkowe ze sprężyną.
  5. Podepnę się do pytania o zawór zwrotny. Potrzebuję założyć zawór zwrotny za pompą w piecu DeDietrich MCR2 24T - chyba grundfos UPS 15-60 130. Pompa na niższym biegu nie dogrzewała wszystkich kaloryferów, na wyższym nie ma problemu. Jaki założyć zawór zwrotny, żeby nie przydławić za bardzo przepływu? Grzybkowy mosiężny ze sprężyną 1cal czy może klapowy 1cal? Które są trwalsze? Sprężyna zawsze dociśnie, w klapowym dla odmiany jest rewizja i można przeczyścić. Jak to wygląda w praktyce po kilku latach? pozdrawiam
  6. Faktycznie źle napisałem - w schemacie WOLFa nie ma sprzęgła na obwodach CO, jest tylko połączenie powrotu z zasilaniem - uzgadniające chyba przepływy przy dodatkowych pompach? Mój schemat kotłowni po modyfikacji był delikatnie mówiąc do... kiepski;) Skorzystałem ze schematu WOLFa i przerysowałem jeszcze raz mój, trochę uproszczony, po modyfikacji. U mnie dodatkowa pompa omija kocioł gazowy przy pobieraniu ciepła z bufora. Jest już zainstalowana, więc chyba ją zostawię. Choć można by, jak w oryginale WOLFa, skorzystać z pompy i zaworu w kotle gazowym. Nie ma też u mnie, jak w oryginale, zaworu termostatycznego - laddomatu przy kotle węglowym. Ale to już chyba odpuszczę. Dzisiaj sprawdziłem i okazało się, że instalator ustawił pompę w piecu DeDietrich na minimum (?!?). Przestawiłem na max i problem niedogrzewania niektórych pomieszczeń zniknął. Dlatego też chyba zrezygnuję z pomp dla każdego obiegu CO i zostanę tylko przy elektrozaworach. Pompa w MCR/II 24T w zupełności powinna wystarczyć. Dokładam zawory zwrotne i tu jeszcze mam wątpliwości - założyć zwykły calowy grzybkowy ze sprężyną, a może klapowy, czy potrzeba czegoś większego by nie przydławić przepływu,? Nie wiem jak się dobiera te zawory, a słyszałem, że potrafią go znacznie ograniczyć... Studiuję jeszcze rozmieszczenie czujników na schemacie WOLFa, dzięki za niego jeszcze raz! :) pozdrawiam
  7. Dziękuję za zainteresowanie tematem:) Trochę się rozpiszę wyjaśniając. Niestety, albo na szczęście, nie jestem autorem projektu - taką kotłownię zastałem (1 rysunek na moim schemacie), 2 rysunek przedstawia minimalne zmiany, które mają sprawić, że to będzie działać (mam nadzieję) z minimalnymi kosztami przeróbek. Kocioł węglowy, bufor są, mogę je jakoś wykorzystać, albo wywalić ;) Solary są przewymiarowane - potrafią nagrzać w słoneczne dni bufor do 90 stopni - więc zawsze jest jakiś magazyn na pochmurne dni;) Pomagam rodzinie w ogarnięciu tej kotłowni, którą obsługują obecnie 2 panie, jedna z nich 80 letnia. Ze względów ekonomicznych czasem korzystają z węgla. Chcę też zminimalizować konieczność regulacji i manualnych nastaw. Zgadzam się w 100% z mak'iem, że grzanie 800l bufora kondensatem jest zdecydowanie porażką ekonomiczną ;) Do tego pierwotnie podłączone to było tak, że ciepła woda z góry bufora trafiała do kotła gazowego, a poźniej do CO lub CWU i znów do bufora(!!), można więc zapomnieć o kondensacji przy wysokiej temp powrotu na kotle:/ Do tego duża bezwładność i straty na samym buforze, który ma tylko standardową ocieplinę - czyli niewiele... Dlatego też po jakimś czasie ten sam instalator dorobił manualne obejście bufora... 3D z pieca DeDietrich nie został wykorzystany, bo instalator założył zasobnik CWU z 2 wężownicami - 1 na solary, 2ga wspólna dla bufora i kotła gazowego - tu napotkał najwyraźniej problem ze sterowaniem piecem i obecnie działa to tak, że sterownik całości obsługuje kocioł DeDietrich w trybie CO na zasadzie grzej/nie grzej - udając termostat pokojowy, z jedną temperaturą zasilania ustawioną dla CO i CWU (65 stopni - powrót 50), żadnej krzywej, bo by CWU nie dogrzało itp, itd. Ergh... Podpis w stopce Sambora pasuje tu idealnie :D W każdym razie dolny obrazek na schemacie z 1 postu pokazuje to co wymyśliłem, żeby przeróbki były minimalne, a działało ok. Na razie koszty są niewielkie - przełożenie zaworu 3D, dołożenie zaworów zwrotnych. Zostaje mi nawet 1 pompa z obiegu, który nie wiem czemu do końca służył... Tak, sterowanie jest tu kluczowe, ale sterownik akurat robię sam, więc jeśli hydraulicznie będzie to funkcjonować, to mam nadzieję, że będzie ok. Sterownik testowo gada już z kotłem DeDietrich przez protokół OpenTherm - zatem mogę sterować dowolnie zadaną temperaturą dla obiegów CO i osobno temperaturą dla CWU. Zewnętrzny 3D CWU/CO spełni tę samą funkcję co wbudowany w piec, choć to marnotrawstwo dobrego zaworu w piecu :angry: Czy jest on zbędny? Wolałbym go zostawić, bo nie chciałbym np wychładzać CWU przy niskiej temp zasilania CO. 3D na powrocie steruje tylko tym, czy powrót idzie do kotła gazowego czy bufora. Chyba, że coś przeoczyłem? Sterownik gadając z piecem będzie znał też ewentualne kody usterek, ciśnienie w instalacji, poziom modulacji płomienia itp. Da mi to też możliwość kontroli pracy instalacji zdalnie, przez internet. Jeszcze nie zdecydowałem się jak ustalać temperaturę dla obiegów CO - czy przez kompensację czujnikiem zewnętrznym, czy mierząc pobór/zapotrzebowanie na ciepło porównując temperaturę zasilania i powrotu. Raczej wybiorę kompensację temperaturą zewnętrzną. Przez zawór 3D na powrocie z obiegów CWU/CO (tak samo jak w 1 schemacie od Sambora) mogę sterować czy korzystam z bufora, czy tylko z kotła gazowego. Pozostałe ciepło w buforze, gdy już nie korzysta się z kotła węglowego od jakiegoś czasu, za niskie do wykorzystania samodzielnego, chcę wykorzystać do grzania pomieszczeń niską temperaturą, aż się wychłodzi bufor i zużyje całe zmagazynowane ciepło. W "czasie wolnym" niech sobie kaloryfery grzeją nawet niską temp 25-30 stopni, przegrzewając pomieszczenia o np 0,5 stopnia ponad histerezę zadanej przez termostat pokojowy. W ten sposób ta reszta ciepła nie zostanie zamknięta w buforze. Taki zabieg nie jest oczywiście potrzebny jeśli korzysta się ciągle z kotła węglowego, ale tutaj akurat grzanie kotłem nie jest regularne. Tego pomysłu nie mam popartego żadnymi obliczeniami i nie wiem ile się rzeczywiście da odzyskać ciepła w ten sposób, ale myślę, że chyba nic się nie straci. :rolleyes: Pierwszy schemat od Sambora jest bardzo podobny do mojego po modyfikacji - inaczej rozdziela obiegi CO (każdy ma swoją pompę ze sprzęgłem i elektrozaworem). Sprytnie też redukuje ilość komponentów wykorzystując kocioł gazowy i wbudowany w niego zawór 3D do rozdziału ciepła z bufora. Tu mnie tylko zastanawiają ewentualne straty gdy kieruje się gorącą wodę przez nagrzewnicę kotła gazowego? Choć przy wyłączonym wentylatorze może nie jest to żaden problem? pozdrawiam! Podpis w stopce Sambora pasuje tu idealnie :D
  8. Hmm, może faktycznie ma zawór 3D, choć instrukcja nie jest do końca jasna - muszę zerknąć do środka, zawór zawsze się przyda;) Nie zostało to chyba wykorzystane, ze względu na trudniejsze sterowanie piecem (teraz sterownik działa na zasadzie włącz-wyłącz z jedną wspólną temperaturą dla CWU i CO. Teraz zamierzam sterować nim przez OpenTherm. Tak czy siak zawór 3D na zewnątrz do przełączania CWU/CO też już jest, więc pierwszy schemat jest aktualny. Sprzęgła typowego nie chciałbym instalować - przy tylko jednym uruchomionym obiegu CO pompa w piecu będzie miała większą wydajność i sprzęgło będzie wtedy podnosiło temperaturę powrotu, a tego chciałbym uniknąć przy kondensacie. Zastanawiam się jeszcze tylko, czy przy tym pierwszym schemacie można zrezygnować z elektrozaworów w poszczególnych obiegach CO dokładając zawory zwrotne?
  9. Dziękuję za schemat! Do czegoś takiego w sumie dążę. Choć zastanawia mnie na tym schemacie to, że ciepła woda z bufora pobierana jest przez piec gazowy - nie ma strat? Czy jest tam jakieś sprytne obejście wężownicy? U mnie niestety piec nie ma osobnego wyjścia na CWU - dlatego zostaje zawór 3D. Czyli obiegi ogrzewania lepiej obsłużyć osobnymi pompami? Jak rozumiem połączenie powrotu z zasilaniem każdej strefy CO jest sprzęgłem? Ale elektrozawór widzę też jest wtedy potrzebny - bo przy wyłączonej pompie powrót będzie się niepotrzebnie podgrzewał przez sprzęgło w nieaktywnej strefie... Czy da się to załatwić zaworami zwrotnymi? Zwrotny w sprzęgle powinien chyba załatwić sprawę zasysania ciepłej wody przez powrót, a działające pompy w pozostałych obiegach CO powinny sprawić, że pompa z pieca raczej nie przepcha wody przez nieaktywny obieg CO? Wolałbym uniknąć dodatkowego 1000zł na zawory z siłownikami, gdy nie są niezbędne... Na schemacie widzę też laddomat na wyjściu z pieca węglowego - faktycznie warto dołożyć tego typu urządzenie? Bufor nagrzewa się dość szybko, więc to nie jest duży problem. Warstwowe ułożenie gorącej wody u góry kusi, ale jak wykorzystać ciepło zgromadzone u góry bufora bez jego mieszania? Słyszałem, że można robić sterowane drabinki powrotne do bufora, które w zależności od temperatury kierują wodę na odpowiedni poziom. Są jakieś prostsze rozwiązania? pozdrawiam, szymon
  10. Witam! Staram się naprawić / przerobić kotłownię. Niestety została zaprojektowana i wykonana tak, że nie działa zgodnie z oczekiwaniami Zaopatruje ona w ciepło dom, w którym są 3 mieszkania. W kotłowni znajdują się - bufor 800 l, - piec gazowy De Dietrich MCR2 24t (główne źródło ciepła), - piec węglowy (uzupełniająco - wpięty do bufora), - panele solarne (wpięte do CWU i bufora), - zasobnik CWU, - obecnie 1 obieg grzewczy, wszystkie pomieszczenia schodzą się skrzynce rozdzielczej, - wszystko kontroluje jeden indywidualnie programowany sterownik. Piec węglowy jest wykorzystywany okazjonalnie (goście, duże mrozy, etc), głównie działają piec gazowy i solary. W związku z tym, iż korzystanie z bufora wydawało się nieekonomicznym przy korzystanie tylko z kondensacyjnego pieca gazowego i powodowało bardzo dużą bezwładność, zostały dorobione zawory odcinające bufor manualnie. To jednak nie jest optymalne i wygodne rozwiązanie. Chciałbym przerobić instalację tak, by nie było konieczności zmiany nastaw manualnie, podzielić na strefy ogrzewania i zastanawiałem się jak to zrobić minimalizując koszty przeróbki. Narysowałem schemat instalacji obecnie (nie ma na nim naczyń wzbiorczych - ale są zainstalowane). Widać na nim obejście bufora z dorobionymi zaworami kulowymi. Nie do końca rozumiem w jakim celu została zainstalowana dodatkowa pompa dla zbiornika CWU (na schemacie u góry), gdyż tę samą funkcję realizuje pierwsza pompa za zaworem 3D... Narysowałem też schemat z modyfikacjami, które wymyśliłem. Przenosząc jeden zawór 3D na powrót z obiegu CWU/CO i dokładając zawory zwrotne można zrealizować automatyczne odłączanie bufora (automatyka na podstawie ilości zgromadzonego ciepła w buforze i pracy pieca węglowego/solarów). Pozostaje dalej pompa z dołożonym zaworem zwrotnym, zatem funkcja przełączania źródła: bufor/gaz, która była realizowana przez zawór 3D dalej jest realizowana przez pompy. W takim układzie dalej mam możliwość korzystania z bufora w połączeniu z piecem gazowym (np. gdy w buforze jest jakieś ciepło, lecz za mało do grzania samodzielnego). Mam nadzieję, że zmiana wysokości powrotu do bufora tych instalacji (przez ich połączenie) nie wpłynie bardzo na korzystanie z bufora. Obecnie do pompowania wody w obiegu CO wykorzystywana jest pompa w piecu De Dietrich MCR2 24t. Niestety nie jest wystarczająca dla całego domu (3 poziomy). Jednak nie jest to chyba problem, gdyż i tak chcę podzielić instalację na 3 lub 4 niezależne obiegi wykorzystując elektrozawory strefowe 2D (wszystkie kaloryfery schodzą niezależnie do jednej rozdzielni w kotłowni), więc można zaprogramować to tak, by nie działały wszystkie równocześnie, a wówczas pompa powinna dać radę. Można dołączyć sprzęgło i mocniejszą pompę, ale nie wiem czy to jest konieczne, a podnosi koszty. Jeśli jest tu jakiś oczywisty błąd to proszę o sugestie:) Czy jest jakiś konkretny powód dla którego zawór zwrotny instalowany jest za pompą a nie przed i czy faktycznie nie powinien pracować w pionie, tylko w poziomie? W moim przypadku wygodniej byłoby zainstalować jeden przed (mniej przeróbek). Mam też przy okazji pytanie o elektrozawory strefowe: czy ktoś może polecić jakieś przyzwoite i w dobrej cenie? 1/2 lub 3/4 cala. Znalazłem niedrogie z mosiądzu niklowanego (instalacja jest miedziana). Przy tych założeniach przeróbki nie są duże (przełożenie zaworu 3D, dołożeniezwrotnego, likwidacja pompy i dołożenie zaworów strefowych), oczywiście do tego sterowanie, ale to zamierzam wykonać i zaprogramować sam, więc nie ma większego problemu z niestandardowymi rozwiązaniami. Dziękuję z góry za wszelkie sugestie i pozdrawiam, szymon
  11. Dziękuję za szybką odpowiedź. Myślałem o takich: http://washservice.pl/pl/p/Elektrozawor-kulowy-34-cala-z-silownikiem-napedem-A80-lub-A81/861 Ale to jest mosiądz niklowany, czy powinien być czysty mosiądz? Ale skoro siedzi ten nikiel na mosiądzu i jest ok to może nie będzie źle?;)
  12. Witam! Naprawiam/zmieniam kotłownię wykonaną z rur miedzianych, chcę dołożyć zawory kulowe z siłownikami by podzielić całość na 4 niezależne obiegi CO (piętra/mieszkania). Szukałem odpowiedzi, jednak nie znalazłem nic jednoznacznego. Z jakiego materiału powinny być wykonane takie zawory, by uniknąć korozji chemicznej? Czy ze stali nierdzewnej, czy może mosiądz niklowany dobrze sobie poradzi? Nie będą się stykać bezpośrednio z rurami miedzianymi. W 2 kolejności jeszcze umieszczę schemat do konsultacji. pozdrawiam, szymon
  13. Witam! Czytam to forum, lecz odpowiedzi i opcji pojawia sie zbyt wiele. Dlatego prosze o pomoc. Kotlownia na kotle gazowym-zeliwnym fakora KZ4-Gs, ze strownikiem 2-funkcyjnym vitmar. Do tego obecnie podlaczony jest sterownik pokojowy sterujacy pompa CO. CWU sterowane z vitmar'a. CO wykonane w starym systemie (parter + 2 pietra), grube rury i centralne odpowietrzanie do otwartego zbiornika. Obecnie przebudowuje kotlownie i chcialbym podlaczyc 2 obieg CO (juz wykonany i podlaczony prowizorycznie), ktory znajduje sie ponizej kotla, tak by byl zupelnie niezaleznie sterowany przez 2 sterownik pokojowy. Przy podlaczeniu na jednej pompie, by wymusic obieg w 2 CO konieczne jest zdlawienie zaworem wyjscia na stara instalacje - inaczej nie rusza. Kolejnym problemem jest to, iz stara instalacja przy wylaczonej pompie dalej idzie sila grawitacji. Teraz pojawia sie pytanie jak to w miare oszczednie i sensownie wykonac? Czy podlaczyc 2xCO na jednej pompie i 2 zaworach strefowych? Lecz wtedy bedzie problem z rownoczesna praca obiegu starego z nowym polozonym ponizej pieca. Czy zrobic sprzeglo hydrauliczne i do niego 2xC0 i CWU, kazdy na swojej pompie (posiadam 3 pompy, ale potrzebowalbym jeszcze czwarta w takim ukladzie) i dodatkowo zawor strefowy, by zablokowac grawitacje przy wylaczonej pompie? A moze jeszcze jakis inny pomysl? I jak tym wszystkim sterowac? Z gory dzieki za kazda sugestie pozdrawiam szymon
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.