Nie za bardzo rozumiem wypowiedź kolegi. Kocioł moduluje aby dobrać moc do aktualnego zapotrzebowania na energię, a ta wynika m.in. z temperatury zewnętrznej, wewnętrznej. Ja jako użytkownik nie mam na to wpływu i nie powinienem mieć, to kocioł na podstawie swojego oprogramowania ma dobrać sobie odpowiednią moc, a nie ja. Moja ingerencja czy próba ograniczania mu tej mocy jaki miałaby sens? Można oczywiście dywagować, że przy kotle 25kW ograniczymy mu moc programowo, zastosujemy bufor i będzie się nadawał nawet tam, gdzie jest potrzebny kocioł np. 15kW, ale jaki to ma sens w wymiarze użytkownika?
Dlaczego mylę ja nie ustawiam ani jednej ani drugiej. Jedna i druga ustawia się w zależności od zapotrzebowania.