Widzę, że koledze (w języku polskim to nie jest słowo obraźliwe, chyba że kolega ma inne informacje) trochę zajęło przygotowanie dygresji, ale poziom niestety dalej ten sam. Nie pracujesz przy produkcji pelletu i opierasz się na zasłyszanych od innych kolegów historiach, które nie mają lub mają znikome pokrycie w rzeczywistości.
W którym miejscu napisałem że trzeba się całkowicie pozbyć lub że nie doceniam węgla?
PGE może i sprzedało "ledwo 10%" z OZE, co nie zmienia faktu że całkowity udział OZE w produkcji jest większy:
Źródło: https://www.cire.pl/artykuly/opinie/maj-2022-w-energetyce-rosnace-udzialy-zrodel-pogodowozaleznych--fotowoltaika-obniza-ceny-energii---
Według GUS'u (stare dane, za 2020 rok!):
Źródło: https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/srodowisko-energia/energia/energia-ze-zrodel-odnawialnych-w-2020-roku,10,4.html
Co mnie obchodzi ile PGE sprzedało? Dalej nie wiesz czy prąd do produkcji pelletu idzie z węgla czy z OZE. Z piecami elektrycznymi ta sama historia. Jak się dowiesz to daj znać.
Użalanie się to było widać ostatnio - "że dają tylko 3 tony węgla, a ja potrzebuję minimum 5", "o współczuciu dla tych którzy węgla nie mogą kupić i przez to żyją w stresie", tak jakby problem dostępności i wysokich cen dotyczył tylko węgla. Z emeryturami to niby taka wielka łaska, ale jakby rząd z cudzych pieniędzy rozdawał 15tki i 16tki to kolejki same by się ustawiały po pieniążki - zgodnie z zasadą "jak dają to trzeba brać", prawda?