Długość ładowania buforu zależy od aktualnego zapotrzebowania budynku na ciepło. Raz może to być 2godz, a innym razem 3.5.
Bufor ma pojemność 600l, taki maksymalnie zmieścił mi się przez drzwi. Ale w sumie dobrze bo nie mam dużych strat postojowych to jedno. Kocioł nie stygnie do niskich temperatur to drugie. Nie musi długo nagrzewać samego siebie i puszczać pellet w komin zanim 3d puści wodę na bufor. Służy w sumie jako zwiększenie zładu, a nie typowo jako bateria na całą dobę.
Zresztą przy pellecie niepisana zasada to minimum 30l na 1kw. 50l na 1kw tyczy się kotłów zasypowych i określa to norma.
Przy ostatnich kilkunastu stopniowych mrozach naładowany bufor starczał na... jakieś 3godziny🤣 Ogólnie przy średniej zimowej temperaturze czyli ok zera stopni to w dobie jakieś 3cykle.
Budynek niecałe 190m2 powierzchni grzewczej, średnio ocieplony.
Zapotrzebowanie na ciepło bez CWU to 12kw także trochę potrzebuje ognia.
Temperatury w domu to zależnie od pomieszczeń i wymagań.
21,5 22,0 22,5 stopni
W większości 22,0 i 22,5
np w garderobie 21,5 ale gdy suszone jest pranie to 22,5
Nie stosuje żadnego obniżania nocnego itd. nie ma to sensu w moim przypadku. Stała temperatura co do jednej dziesiątej stopnia.
Wszędzie głowice elektroniczne na grzejnikach i czujniki temperatury w każdym pomieszczeniu.
Ogólnie zżera trochę tego złota...
W ostatnim tygodniu przy tych mrozach czyli w nocy kilkanaście, a w dzień ok 10 średnia z zasypu wyszła 36-37kg 🤣
Wiatru też mój budynek nie lubi. Stoi na otwartej przestrzeni od zachodu i zawsze pi**dziś🤣 różnica w spalaniu jest znaczna.
5ton na rok muszę liczyć wraz z grzaniem CWU poza sezonem. W sezonie wodę użytkową grzeje mi ciepło zgromadzone w kotle po wyłączaniu pompy ładującej bufor. Gdyby było mało między 13tą, a 15tą w taryfie załącza się grzałka.
Ogólnie liczę średnio jakieś 25kg na dobę i mniej więcej się to zgadza na cały sezon.