A gdybym tak zostawił jak jest teraz , by dmuchawa zasysała wilgoć z podajnika do dmuchawy i dalej do komory spalania, to mogłoby się coś stać z piecem? bo patrząc na wężyk widzę , że pojawiła się w nim wilgoć z podajnika, chodzi mi o jakieś skutki uboczne takiej metody?
Jestem laikiem dlatego wolę zapytać szczegółowo :-)
PS:
Bardziej mnie dziwi, że producent pieca informował o takiej opcji podłączenia osuszacza jaką mam obecnie, w poniedziałek zdobędę odpowiednie wiertło i nowy otwór będzie na właściwym miejscu.