Cześć.
Mam problem z jednym grzejnikiem. W domu mam instalację CO, kocioł jest w piwnicy i ogrzewany jest parter oraz piętro. Wszędzie wszystko grzeje w porządku, jednak jest jeden kaloryfer w przedpokoju na piętrze, który raz na jakiś czas się zapowietrza. Co ciekawe, jeśli odpowietrzam go spuszczając wodę z kaloryfera to nic się nie dzieje - woda z korka kapie, nic nie syczy, jednak kaloryfer nadal nie grzeje albo grzeje lekko tylko górna połowa / część. Problem rozwiązuje się, jeśli odpowietrzę instalację odpowietrznikiem, który znajduje się przy rurach (tam gdzie na dany pion można zamknąć grzanie i są rury od powrotu i tak dalej). Latem byli hydraulicy i trochę się problem rozwiązał, jednak powiedzieli, że przy sezonie grzewczym będzie trzeba jeszcze poodpowietrzać. No okey, tylko że muszę to robić średnio raz na dwa / trzy dni. Powiedzieli też, że jeśli to nie pomoże, to problem może leżeć w syfonie - jednak już nie dodali, co, gdzie i jak. Czy macie jakieś pomysły jak z takim ferelnym kaloryferem sobie poradzić - reszta grzeje idealnie, tylko ten jak mu się chce...