Witam. Chciałem sie podzielić nowymi spostrzeżeniami co do pracy pieca. Krzywa grzania mam ustawioną 27* - 65*, przy temp zew 11,9* temp tłumiona jest 10,2* i temp zadana kotła jest 37*. Palnik włącza sie przy temp kotła 32* (5* poniżej temp zadanej) moc pieca rzeczywista 42%, piec pracuje i temp wody na kotle stopniowo rośnie, jak dochodzi do ok 35-36* to moc zaczyna spadać , przy temp na kotle ok 37* moc rzeczywista spada do 24% ( wartość min to właśnie 24%), piec pracuje nadal i temp wody dochodzi do ok 37,8* i piec się wyłącza, pompa ,,co,, chodzi nadal i temp na kotle rośnie do 40,8* pompa ,,co,, się wyłącza (czas wybiegu mam na 5min) ale temp wody na kotle rośnie nadal do 43*. Po czasie może ok 5-7min pompa ,,co, się włącza i temp wody spada. Zauważyłem że pompa w czasie między odpaleniami pieca załącza sie kilka razy i miesza wodę. Temp w mieszkaniu utrzymuje poprawną ok 20-21* aczkolwiek jak ustawiłem obniżenie wg temp zewnętrznej i próg 5* to rano było ok 18* i grzejniki chyba przez większą część nocy były zimne, wynika to chyba z tego że w nocy temp mogla być wyższa niż 5* i piec się nie załączał.
Chciałem prosić o opinie czy taka praca pieca jest poprawna.