Z taka zagadka do Was uderze. Moze dzieki Waszej fachowej wiedzy uda sie cos madrego wymyslic.
Dom: 140 m, parterowy, sciany max - styropian - max, strop lany ocieplony, okna plastik
Instalacja: 8 grzejnikow panelowych w pomieszczeniach, w lazienkach, kuchni i korytarzu podlogowka wszystko na wspolnych listwach; Zasobnik CWU 300 l z grzalka 3 kW w nocnej taryfie, zawor 4d, pompy dla CO i CWU Perfekt PHA401 RS25/4EA
Kociol: Kamen WG Premium 17 kW, sterownik ST-81, dmuchawa
Paliwo: Wegiel z Syberii orzech niesort - od groszku do kostki; Ekogroszek marketowy; Pellet marketowy
Sposob palenia: Po wyczyszczeniu zasypuje 1 weglarke grubszego wegla, na to 1 weglarke drobniejszego wegla, wyrownuje, pol weglarki ekogroszku, wyrownuje i pol weglarki pelletu. Potem rozpalka biala lub w plynie na gore i odpalamy. Otwietam drzwiczki od popielnika i czekam az sie dobrze zajmie. Zamykam drzwiczki, startuje dmuchawe i przy zaworze 4d na 6/10 i temp. zewnetrznej kolo 0 piec wygasza sie po 10-12 godzinach. Przy duzych mrozach palenie ciagle - zar na nowy zasyp.
Parametry na sterowniku:
CO i CWU: 58 stopni; Sila nadmuchu 45%; Praca w podtrzymaniu 25 s; Przerwa w podtrzymaniu 15 min; Moc przedmuchu 35%; Histereza kotla i CWU 2 stopnie; Zal pompy CO: 37 stopni; Zal pompy CWU: 50 stopni; Tryb: Pompy rownolegle
Zuzycie wegla: Poprzedniej zimy 3,5 t; Od poczatku tego sezonu ok. 1,2 t
I meritum: Czy da sie ten kociol uczynic bardziej bezobslugowym (wydluzenie czasu palenia bez wedzenia wegla)? Czy jest sens zalozyc palnik na pellet? Kociol jest w trakcie 3 sezonu grzewczego. A moze wywalic go w cholere i zamontowac piec na ekogroszek?
Zona jest cieplolubna i gdy wracamy z pracy po 16, a w domu jest 20 stopni to juz pieklo sie zaczyna ;)
Macie jakies przemyslenia co by mozna jeszcze poprawic w piecu, sposobie palenia itp?