Witam wszystkich forumowiczów.
Wreszcie są środki na remont więc biorę się za remont kotłowni. Aktualnie mam utylizator górno dolny z nadmuchem Termo Tech ze Stąporkowa o mocy 28kW. Dogrzewa komin nawet na poddaszu a zasyp węgla 40kg nie starcza na noc. Obecnie utylizuje w nim drewno (grube zrzyny tartaczne) biegając co 2-3 godziny. Instalacja zamknięta. Ogrzewana powierzchnia to około 180-200m dom wybudowany w latach 90, porotherm plus 10cm styropianu. Wysoka piwnica z garażem( coś tam ogrzewana 3 grzejnikami) 2 piętra ogrzewane i nie ogrzewane poddasze. Aktualnie na etapie wymiany drzwi wejściowych na szczelne i bramy garażowej na panelową w miejsce blaszanej uchylnej, izolacja pomiędzy poddaszem będzie modernizowana na wiosnę bo jest tylko między belkami poupychana wełna, okna plastik, jak na razie dają radę. W mrozy po -10 jest komfortowo w domu, jak powiedzmy wsypię drewna ostatni raz o 23 to do rana do 6 temperatura w pomieszczeniach spada około 3-4 stopnie. Komin aktualnie zwykły murowany, zapewne przy nowym kotle wpadnie tam wkład.
Teraz stoję przed dylematem wyboru kotła. Opalać chcę drewnem, mam dostęp do tanich grubych zrzyn tartacznych, plus przy zmianie pieca dojdzie normalne grube opałowe, zapewne ze względu na cenę będzie to sosna czy inne iglaste. Mam gdzie składować i suszyć działka duża. Mam aktualnie duży zapas suchego drewna w postaci zrzyn czyli mieszanka liściasto iglasta.
No i pytanie do Was - Jaki piec wybrać? I z czym go połączyć? Myślałem o zgazowującym ale podobno sosna nie przejdzie? Oczywiście mogę przejść na liściaste ale to dopiero musiałbym sobie wysuszyć, więc przez powiedzmy jeszcze następną zimę musiało to by być mieszane iglaste. Poczytałem to forum i obejrzałem kilka innych stron i moje typy to Atmos DC18GD 19kW lub nawet nasz Cichewicz ale ceny spore. Bądz z innych opcji to żeliwny Viadrus Hercules U68 18kW, czytałem jeszcze dobre opinie o MPM DS ale jego paliwem podstawowym jest węgiel. Plus spiąć to jakoś sensownie z buforem i wymiennikiem cwu. Ze względu na rozmiar kotłowni bufor maks 1000l, wiem że troche mały do takiego metrażu, najwyżej w przyszłości wygospodarowałbym miejsce gdzie drewno składuje na drugi bufor. Instalacja oczywiście musiała by zostać zamknięta.
Co Wy o tym myślicie? Jakie są wasze propozycje i doświadczenia? Czy dobrze sobie policzyłem że około 18-20kW będzie optymalnie? A może jednak w zgazowującym można bez obaw palić iglastym? Mnie cenowo i jakoś tak najbardziej przekonuje ten Viadrus. A może rzucić to wszystko i wy.... wybrać gaz?