Skocz do zawartości

maga33

Forumowicz
  • Postów

    16
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez maga33

  1. juz wiem - mam zawór bezpieczenstwa, to właśnie ta rurka co idzie do zlewozmywaka w pomieszczeniu obok ale mam jeszcze jedno pytanie - czy regulujac te wajchy od bojlera (czy tez inne), jestem w stanie zwiekszyc troche cisnienie? dalej jest niskie, układ na full napełniony, a wczoraj była sytuacja, że 2 grzejniki na parterze zaś całe zimne
  2. I jeszcze apropo ciśnienia na piecu po rozpaleniu.... stoi w miejscu
  3. Ok rozpalone Pompa cicho pracuje :) Grzejniki na parterze - 3 nagrzane w 90%, gorące u góry, ciepłe na dole. 1 nagrzany w połowie i dwóch nie mogę póki co sprawdzić wiec info za godzinę. U góry ładny hajcung na 5 grzejnikach. Jeden w połowie ciepły od góry.
  4. ale dalej nie wiem gdzie dolewa sie do układu wodę..... bede popoludniu rozpalać, wajchy już odkrecilam wczoraj
  5. Doba jest coś na strychu co może być tym naczyniem zbiorczym ale jest tak opatulone ze ciężko się do tego dostać... jedyne co udało mi się wymacac pod sterta tych „szmat” to styropian A ta misterna konstrukcja z desek, deseczek to prawdopodobnie obudowane rury
  6. ale własnie po odkreceniu żółtych wajch, zaczela woda leciec w umywalce i jak sie odkreci jedną to tez leci (niezaleznie którą) moze jakis magik zrobił to tak że umywalka uzupełnia wode w obiegu ? :P
  7. Leciało do umywalki bo odkrecilam wajchy.... czy sie myle?
  8. Dziekuje za wszystkie odpowiedzi Dzisiaj nie rozpalam w piecu, bo jest ciepło, wiec nie sprawdze o ile wzrasta ciśnienie, ale z tego co pamietam to minimalnie wzrasta Jutro pójdę na strych rozejrzeć się za naczyniem wzbiorczym. O zaworze bezpieczenstwa nic mi nie wiadomo... chyba pora na tel do poprzednich właścicieli :)
  9. Na dole pieca jest jeszcze takie coś (foto). Odkręciłam to i jest tam mokro. Żółte wajchy powodują ze woda leci do zlewozmywaka w pomieszczeniu obok (rura w ścianie - foto niżej) A termometr i barometr są u góry na piecu w rogu (foto niżej)
  10. Dziękuje za odpowiedź czyli przy nst grzaniu te 3 wajchy powinnam odkrecic - tak też zrobie :) i jeszcze jedno co zauwazylam - piec wygaszony, cisnienie dalej takie same, nie spadło nic a nic...
  11. Ten hałas pieca to brzmi tak jakby woda się gotowała
  12. hmm no właśnie po dzisiejszym siedzeniu na necie i czytaniu o instalacjach, kryzowaniu, odpowietrzaniu i ciśnieniu, już to wiem, że instalacja niebezpieczna w planach jest wymiana, ale raczej na nst sezon (finanse...), więc jak jej teraz pomóc "by ruszyła" ?
  13. Witam!! Jak rok temu bylo wszystko super, tak w tym roku po rozpaleniu pierwszy raz pojawił się problem, albo i problemy... ale od początku Kilka dni temu rozpaliłam na próbę piec, zachowując ustawienia z zeszłego roku (pompa ustawiona na 2). Piec nagrzał się do 40 st, pompa ruszyła, pozwolilam sie nagrzac piecowi do 70 st i przykrecilam. Po chwili 4 grzejniki (z 5) na piętrze ruszyły i zaczęły być ciepłe od góry. Piąty grzejnik nie ruszył, sprawdziłam czy jest zapowietrzony - nie był. Ku mojemu zdziwieniu na parterze, gdzie również jest 5 grzejników, to ruszyły tylko 2 i to oba są w łazience i tak samo góra ciepła i tyle. Włączyłam pompe na 3 i wtedy piąty grzejnik (z piętra) ruszył, a na parterze zaczęły się robić ciepłe pozostałe grzejniki, tez od góry i tylko u góry. Jak temp na piecu zaczęła spadać do planowanych 40 st, to parterowe grzejniki zrobiły się zimne. Na górze wszystko chodziło bez zmian. Pompa została na 3 biegu. Dzisiaj było drugie podejscie do palenia i prawie bez zmian. Na parterze grzejniki na chwile zrobiły się ciepłe (pompa na 3, temp na piecu ponad 60 stopni). Na piętrze 3 grzejniki (z 5) zrobiły się ciepłe w 80%, a 2 dalej tylko z góry. Jednak zwróciłam uwagę na cisnienie i wynosi ono minimalnie mniej jak 0,5 bara... i myślę, że w tym tkwi problem. Patrząc na moją instalacje (dom poniemiecki, kupiony rok temu) to dla mnie czarna magia. Metodą prób i błędów odkryłam która wajcha jest po co, jednak ciśnienie powiedzmy, że bez zmian, za to piec zaczął "hałasować". Na zdjęciu zaznaczyłam kropkami "wajchy" i tak oto moje dochodzenie wygląda: - żółte wajchy powodują, że leci woda do umywalki w pomieszczeniu obok (pralnia) i wtedy ciśnienie rośnie (!!! :) ), ale...... zanim to odkryłam, że to do tamtej umywalki leci to trochę tej wody spuściłam... jak się wajchy zakręci i woda nie leci to ciśnienie spada do pozycji wyjściowej < 0,5 bara - niebieskie wajchy, poza tym, że coś tam gdzieś szumi, to ciśnienie stoi w miejscu - czerwone wajchy - poprzedni właściciele kazali nie ruszać i mają być w takiej pozycji po skosie, nie wiem do czego służą - zielona wajcha to już odkryłam rok temu - jak bojler jest włączony do prądu to lepiej wajche miec zamknięta to wtedy woda nie leci na grzejniki I wydaje mi się, że nie mam zbiornika wyrównawczego, na strychu nic takiego nie wpadło mi w oko Jakies sugestie? Jak to wszystko rozwiązać i czy dam radę sama? Z góry dziękuję :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.