Treść opublikowana przez Askan221
-
Kocioł DS MPM
Blacha zmniejszająca ruszt powinna zmniejszyć moc kotła bo będzie palić się mniej opału. Ale do drewna zaleca się utrzymywanie temperatur na kotle pow. 60 stopni. Dlatego do drewna lepiej mieć bufor. Ja mam tylko 890 litrów a jedno palenie wystarcza na dwa grzania. A propos blachy, zamontowałem ostatnio za radą Kolegów do palenia drewnem. Żaru więcej, owszem. Lecz mam jeszcze większy problem z wieszaniem się opału. Mam szczapki do fi 10 cm układane równolegle do ruszt. Wczoraj przetestowałem 9 kg pini Kaya. Blacha mnie uratowała. To paliwo jest dobrze żeby wysłać piecyk na orbitę. Wypaliły się szczapki i spadł brykiet. Spaliny momentalnie na ponad 300 stopni. Pompkę od razu na 3ci bieg bo zaczęło rosnąć szybko. Powietrze na min. a i tak chwilami spaliny dolatywały do 300. Bufor momentalnie na 70 a był prawie pusty. Jak dla mnie zbyt gwałtownie się spala. I te 100-150 stopni że spalin można było odebrać gdyby paliło się wolniej. Jakie macie doświadczenia z tym brykietem?
-
Kocioł DS MPM
Ogólnie wygodnie. Można sobie przy jednym paleniu napalić na dwa razy. Ja mam 890 litrów i ogrzewam 200 m2 oraz CWU. Też większy bufor mi nie wszedł. Te dwa razy to oczywiście w takim okresie jesienno-wiosennym. Większa kontrola jest nad kotłem bo zwał wody zaraz obok. Nie jest się zdanym na łaskę grzejników. Jak za ciepło to wyłączasz i grzeje Ci bufor a nadwyżkę wykorzystujesz jak znowu jest zimniej.
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Okej, dzięki serdeczne. MPM'a mam od tego sezonu. CWU przepływowo całe lato. Także palić dopiero mam w nim okazję od niedawna. 23 lata paliliśmy u nas w dolno-górnym kotle bez jakiegokolwiek dokumentacji i parametrów. Bez ochrony powrotu, pompka włączała się przy 60 stopniach i na wymiennik dostawała lodowate kilkanaście stopni. Był sprawny ale wymieniliśmy go w obawie przed tym że pierdyknie w największe mrozy. Przesiadka na MPM'a to był jakiś kosmos xd Do tej pory przyznam się nie umiem jeszcze w nim dobrze palić. Ale radość przynoszą małe kroczki tak jak np. regulacja PW i całkowite zniknięcie dymu znad komina :)
- Kocioł DS MPM
-
MPM - popielnik
Smołę wypucowalem do zera. Tak, że ścianki jak nowe. Ciężka sprawa. Spróbuje jutro jeszcze. Przedzwonię też może do producenta. Dzięki za odpowiedzi :)
-
MPM - popielnik
Tylko, że tego nie da się wyjąć... Pierwsza blacha haczy o mechanizm wstrząsania rusztu. Nie chce tego szarpać, bo jeszcze coś rozwale. No ale chyba będzie trzeba xd Dzieki Koledzy, coś mi nie grało ewidentnie z tym xd Macie jakieś sposoby, żeby to wydostać? U mnie wygląda to tak, jakby ktoś tam wsadził, przed montażem mechanizmu wstrząsania rusztu
-
MPM - popielnik
Cześć Forumowicze, Tak się składa, że jestem w trakcie "odkrywania" MPM'a DS. Bliżej mi do teorii, niż praktyki, dlatego też o pewne rzeczy muszę dopytać. Mianowicie chodzi mi o popielnik, a właściwie te metalową "szafkę" bądź "półkę" na którą spada popiół. Jest wygięta do góry, bliżej drzwiczek. Utrudnia to usuwanie popiołu, dodatkowo muszę wypalić resztkę drzewa iglastego i smoli mi niemiłosiernie w zasypie i ta półka przykleja się do dolnej części popielnika. Nie da się jej wyciągnąć, bo blokuje ją poprzecznie przyspawana blacha za mechanizmem od wstrząsania rusztu. Czy to jakiś błąd w montażu? Tę półkę raczej powinno dać się wyciągnąć? Czy może pełni jakąś funkcję przy przepływie PW? Przyznam też, że kiepsko z tym powietrzem, często przygasa i trzeba calutkie dolne drzwiczki otwierać. Edit: dodaję zdjęcia, żeby lepiej zobrazować