Witam,
jakieś 10 dni temu hydraulik montował piec Defro Sigma E (nowobudowany dom) i miał problem - skończyło się na przyjeździe serwisanta z Defro. Jak napisał hydraulik "poprawił styki i płytkę i wszystko działa" (16 luty). I wszystko było w porządku aż do dziś. Zaczął wyć alarm, z pieca się dymi, wyskoczył błąd podajnika. Okazało się, że podał duuuuużo za dużo ekogroszku - wygląda, że cały ekogroszek z podajnika został podany/zasypany na ruszt/ogień i poprostu ogień zgasł i zaczęło sie dymić. Pytanie co teraz z tym robić? Co to się stało? Hydraulik obiecał podjechać i popatrzeć, ale jaką mam gwarancję, że to jednorazowy problem? Błąd jakiś ustawień? Czy to jest jakaś usterka pieca? Żądać serwisanta czy wymiany na nowy piec? A może wystarczy zmienić ustawienia? Jesteśmy zieloni jak idzie o piec, ustawienia (całe życie w bloku z centralnym ogrzewaniem). Serwisant (razem z hydraulikiem) ustawili wszystko 16stego lutego i działało, ale teraz przyszły te mrozy, a my nie zmienialiśmy żadnych ustawień od 16 lutego - może to być tym spowodowane? Używamy ekogroszku skarbek z piekar, orginalnie workowany. Dziękuję i pozdrawiam