Witam serdecznie,
z racji tego, że jestem nowy na forum pozdrawiam wszystkich forumowiczów:)
Mam problem z piecem ogniwo S6WC 36kW - zamontowany w lipcu 2013r. Nie potrafię nagrzać w sezonie grzewczym tym piecu :(
Przy paleniu węglem z Marcela, piec ledwo osiąga 50 stopni i nie potrafi utrzymać tej temperatury - w piecu jest pół komory żaru a w domu jest zimno. Dużo węglików jest nieprzepalonych i je wyciągam z popielnika.
Testowałem wiele rodzajów opału: węgiel z Ziemowita, kostkę z Chwałowic, orzech z Silesii - na każdym występuje ten problem.
Co więcej, do pieca wchodzi mi na raz ok 70 kg opału - za 2 godziny wszystko jest wypalone a na piecu ok. 33-37 stopni!
W czwartek, po godzinie palenia sezonowanym drewnem, kocioł ledwo osiągnął 55 stopni.
Komin, do którego odprowadzany jest dym z pieca jest zimny - nawet 5 cm powyżej rury wylotowej.
Kominiarz wydał opinię na piśmie, że komin jest czysty, niespękany, nie trzeba go szlamować.
W piątek wyczyściłem cały piec szczotą, szpachlą, rozebrałem rurę od czopucha do komina - wszystko czyste.
Palę z wentylatorem (sterownik Tech ST28) jak i bez - efekty są te same.
4 niezależnych hydraulików nie zgłosiło zastrzeżeń do wykonanej instalacji przyłączenia do pieca.
Z początkiem sezonu grzewczego grzaliśmy nim też zasobnik CWU - jednakże woda bardzo szybko chłodła, słychać było odgłos ciągłego mieszania się wody - zrezygnowaliśmy z tego rozwiązania i zamontowaliśmy bojler gazowy Americanos.
do obiegu CO podłączana jest pompa grundfos (starszy model, bodajże mający ok 12 lat) Wczoraj, w akcie desperacji, odłączyłem pompę od sterownika i podpiąłem ją na kabel - pompa działa, jednakże brak jakiejkolwiek poprawy.
Wczoraj paliłem od 9 rano w tym piecu - ledwo osiągnął 50 stopni i po chwili temperatura opadła o 10 stopni. Na wiczór w domu po całym dniu palenia miałem 16 stopni :(
Wcześniej paliłem flotokocntertratem - spalałem ok 11 ton opału plus do tego ok. 11m3 zrąbek - teraz z perspektywy czasu widzę, że z tym piecem od początku było coś nie tak - dom jest 1987r, nieocieplony, wszystkie grzejniki wymienione na aluminiowe, okna wymienione, ocieplony dach wełną isover plus docieplam poddasze ociepleniem z Rebonda.
Na poddaszu mam zbiornik wyrównawczy - nie rozciekł się, itp.
Nie wiem co jest przyczyną - wcześniej miałem piec od lokalnego producenta; przy paleniu flotokoncentratem, bez ocieplonego poddasza i bez sterownika w domu w zimę szło chodzić w krótkich spodenkach.
W zał. zdjęcia pieca, instalacji oraz filmik z palenia.
Link do filmu: https://drive.google.com/open?id=12Z83i3OYJf2-MwINBp6UAi_fQaHCxQQx
proszę o pomoc, porady jak zlikwidować ten problem.
pozdrawiam!