Witam serdecznie. Jestem nowy na forum i chciałbym prosić o pomoc / poradę. Mieszkam w domu (kostka), typowy budynek lat 80/90, 220 metrów nie licząc piwnicy. Zamieszkany jest parter i pierwsze piętro. Dom nie jest ocieplony (poza dachem), okna plastikowe, poza dwoma oknami na klatce schodowej. Instalacja C.O, starego typu, grube rury, kaloryfery jak w załączniku, poza 3 kaloryferami, które są nowsze. Piec firmy Stalmark 25 kw na podajnik, tłokowy z zasobnikiem (jak w załączeniu). Zawsze był problem z uzyskaniem temperatury na piecu ale teraz to jest tragedia. Pomimo czyszczenia komina i całej reszty, piec dymi, nie daje temperatury. komputer ustawiony na 55 sek przesuwania na przerwę 1 minutowa. Tłok bardzo powoli się przesuwa. Ustawiony komputer jest na minimum 55 st C, pompa wody idzie od 35 st C (więcej jak daje to nie dochodzi do wyższych temperatur i niby się grzeje a kaloryfery zimne - przy tym ustawieniu przynajmniej są letnie). Ponadto w tym roku pojawił się dodatkowy problem z miałem. W wyczystce pozostałość jest z dodatkiem smolistym i śmierdzi olejem - nie jest suche. W samym podajniku jest widoczny żółty osad na miale (pewnie siara). Piwnica jest stale zadymiona. Pytanie: - czy mogę coś zrobić w rozsądnej cenie? - jak ewentualnie postąpić ze sprzedającym miał, który najwyraźniej coś kombinował z tym miałem?
Bardzo proszę o pomoc.