Witam. Od niedawna jestem posiadaczem domu z lat 60. Dom zbudowany jest z pełnej cegły na tzw. 3 cegły (grubość ściany ok. 40cm). Dom ma bryłe takiego słynnego w tamtych czasach "kwadraciaka" a dokładniej sześcianu.
Ma piwnice pełnowymiarową, parter i dwa piętra + klatke schodową.
Powierzchnia użytkowa to ok. 210m2 + ok. 70m2 piwnicy.
Pomieszczenia są wysokie na 2,80m.
Okna plastikowe ale starszego typu dwuszybowe (U =ok. 1,5 W/m2K).
Dom NIE JEST OCIEPLONY niczym, ani otynkowany. Planuje go ocieplić za 2-3 lata ale nie wcześniej.
Dodam że tylko poddasze ocieplone jest wełną 10cm.
I teraz przejdźmy do pieca...
W domu planuje montaż grzejników w każdym pomieszczeniu oraz na klatce schodowej. Dobrze by było żeby w piwnicy też było grzanie ale to jeszcze ustalimy.
Ale do sedna...
Mam okazje kupić piec węglowy (na ekogroszek z podajnikiem).
Piec ma moc 50kW. Jest to prawie nówka, ale miałbym go za połowe ceny od znajomego który z pewnych zmian go sprzedaje. Dlatego to okazja.
I tu proszę szanownych forumowiczów o pomoc: czy ten piec nie będzie dla mnie za duży? A może po prostu wystsrczy wyregulować w nim moc na mniejszą na sterowniku i po kłopocie?
Jest to moja pierwsza przygoda z CO węglowym i boje się żeby piec mi przypasował...
Ps: na muratorze piszą że dla mojego domu to 40kW. Ale czy aby nie za dużo?
A co by było gdybym skusił się na ten piec a wg Was byłby za duży? Jaki niekorzystny wpływ by to miało??
Z góry dziękuję za wszelkie rady. Ten piec to dla mnie okazja i nie ukrywam, że chciałbym go kupić ale proszę o rady.