Witam,
Mieszkam w bloku na 4 pietrze i mam problem z grzejnikiem łazienkowym (grzejnik zakładany 3 lata temu). W tym roku zaczęły się problemy. Wszystkie grzejniki w mieszkaniu mam żeliwne i nie ma z nimi problemów jeśli chodzi o grzanie. Problem mam jedynie z grzejnikiem, który jest w łazience (najwyżej ze wszystkich grzejników). Jest zimny. Grzejnik sprawdzany pod chyba każdym kątem czy jest sprawny i jest. Przed remontem łazienki (3 lata temu) miałem tzw. świece. Spec przerobił świece na grzejnik i było dobrze. Teraz objawy mam takie, że ciśnienie mam (sprawdzam przez odpowietrznik w grzejniku i woda tryska pod dość dużym ciśnieniem), ale leci zima woda. Do tego zauważyłem, że ciepła woda w zasileniu dochodzi jedynie do połowy drogi do grzejnika (sprawdzam zasilenie po ciepłych płytkach). Teraz nie wiem gdzie szukać problemu. Spółdzielnia twierdzi, że wszystko z ciśnieniem jest ok i koniec tematu. Zwalają winę na podłączenie grzejnika. PEC również twierdzi, że wszystko jest ok. U wszystkich jest dobrze, tylko u mnie problem. Sąsiedzi obok mają świece i u nich są ciepłe :(. Pomóżcie proszę, gdzie mam szukać problemu. Czy to, że ciepło nie dochodzi do mojego grzejnika jest winą jeszcze niskiej temperatury w pionie (nie ma jeszcze dużych mrozów), czy faktycznie złego podłączenia grzejnika ? Który 2 lata pracował dobrze. (fakt, że ciepły robił się ostatni, ale grzał).
PS. Jak spuszczę miskę wody to grzejnik jest ciepły, więc wykluczam jakieś tam zabrudzenia czy przytkania.
Pozdrawiam