Witam,
Pieca używam drugi sezon grzewczy, wiem że jego wybór nie był trafny, długość palenia 8-10 godzin przy zasypie węglem i rozpaleniem od góry, nie używam wentylatora bo skraca on długość palenia, wykorzystuję naturalny ciąg kominowy.
Wcześniej w domu był stary piec, nie znam jego mocy, brak jakiejkolwiek tabliczki znamionowej, Był to piec dolno-górny, bez osprzętu, paliłem w nim najpierw od dołu, później zaślepiłem pierwszą przegrodę cegłami szamotowymi i rozpalałem od góry, piec na trzech szufelkach węgla i drzewie trzymał 12-14 godzin, był suchutki.
Robiłem remont w kotłowni, w komin poszedł wkład z kwasu do długości około 11 metrów, wstawiłem wyżej wymieniony piec, sprzedawca zapewniał że będę z niego zadowolony, ale niestety nie jestem...
Dom około 160 m2, okna plastiki, grzejniki panelowe 9 sztuk, podłogówka około 80 metrów w salonie, dom z półtora pustaka, ocieplony 5 styropianem, w poddaszu 15 cm wełny z lambdą 0,33.
W piecu tym próbowałem palić samym miałem ale ma on trudność z utrzymaniem zadanej temperatury.. a zasyp pozwalał na palenie ok 6 godzinne.
Najdłużej piec trzyma na mieszance węgla z miałem ok 10 godzin..
Podpowiedzcie co robię nie tak, może powinienem próbować coś jeszcze zmienić żeby wydłużyć palenie, może coś źle ustawiam, ale wydaje mi się że robię wszystko ok?
Najbardziej chciałbym przerobić go na piec dolnego spalania żebym nie musiał dwa razy dziennie latać rozpalać, może ktoś już coś takiego robił i podzieliłby się wiedzą ?
Pozdrawiam i dziękuję z góry za pomoc.