Udało się załatwić serwisanta z Kostrzewa ustawienia przedstawił (wszystkie poprawił po serwisant ie terenowym) i hula aż miło. Wniosek nasuwa się jeden-nie zawsze pelet jest winny tylko brak wiedzy i umiejętności panów którzy kasuje grube pieniądze za niby swoją pracę.
Od kilku dni regularnie po wygaszeniu pojawia sie spieklina na początku palnika co ostatnio spowodowało zadymienie całego prawie domu wielu panów zwanych serwisantami namacili w piecu i nic ciągle twierdzą że pelet zły A pale nim i było wszystko ok.prosze o pomoc może ktoś wie jak ustawić kociol