Witam, stoję przed wyborem kotła na pellet po sezonie grzewczym i już sporo o tym czytałem. Im więcej czytam, tym mniej wiem i mam więcej pytań się pojawia.
W tych wszystkich lekturach i wpisach na forum, zacząłem się zastanawiać nad jedną sprawą. Wydaje mi się całkiem logiczne to, co ktoś gdzieś napisał, że w kotle na pellet najważniejszy jest palnik i sterowanie. Do tej pory głównie patrzyłem na kotły o konstrukcji typowo pelletowej: Red Compakt, Lazar Smartfire, Slimpel itp. One wosztują w okolicach 12.000-13.000 tys. zł.
Ale zacząłem się zastanawiać, czy warto jednak taką kasę dopłacać do tych kotłów, czy jednak nie poszukać mniej typowych konstrukcji ale ze sprawdzonym palnikiem i dobrym sterowaniem, tak do 10.000 zł.
Z moich wyliczeń na cieplowlasciwe.pl wychodzi mi, że powinienem mieć kocioł o min mocy 16 kw razem z cwu, a wiec przyjmuje, że szukam kotła do 20 kw, myślę, że jesli zakupie kocioł o max takiej mocy, to mocno go nie przewymiaruje.
Wydaje mi się, że ww. kryteria spełniają następujące kotły:
Defro Delta EKOPELL 20 kw
http://www.defro.pl/p,171,delta-ekopell.html?idk=17
Ogniwo eko pellet 18 kw
https://www.fuego.pl/ogniwo-eko-pellet-18-kw.html
Tekla Tytan Bio 20 kw
https://www.fuego.pl/tekla-tytan-bio-20-kw.html
Lazar pelletFocus 21
https://www.fuego.pl/lazar-pelletfocus-21.html
Pereko KSR Beta pelet i KSP Pelet
http://www.pereko.pl/seria-ksr-beta-pelet.html
http://www.pereko.pl/seria-ksp-pelet.html
Galmet Gemesis KPP
https://galmet.com.pl/pl/produkt/eko-gt-kpp
Są to tylko przykładowe kotły, które mógłbym brać pod uwagę, może w tych kryteriach są jeszcze jakieś inne, o których zapomniałem.
Zaznacze, że teraz kopce w starym śmieciaku 20 letnim, do którego chodzę kilka razy dziennie, szufluję wungiel, dowożę drewno z budynku gospodarczego, codziennie czyszczę płomieniówki, wdycham ten syf i się brudzę...ogólnie masakra.
W związku z tym, nie przeszkadza mi to i nie jest to dla mnie kryterium wykluczające kocioł, że nie ma udogodnień typu samoczyszczący się wymiennik. Ja raz w tygodniu będe w stanie poświęcić te 15-30 min na wyczyszczenie kotła, a wręcz będzie to wskazane dla rozprostowania kości :)
Jednak jesli różnica w konstrukcji kotła ma aż takie znaczenie (po prostu sie na tym nie znam ani nie mam rozeznania), że będę np oszczędzał duże pieniądze na ilości spalanego pelletu, tylko dlatego że kupie np kocioł lazar Smartfire a nie np Pereko KSR Beta Pelet bo mają inne rodzaje wymiennika, to kupie Lazara lub Red Compakta. Lepiej teraz dopłacić niż później żałować że się zaoszczędziło te 3-4 tys.
Pytanie tylko, czy właśnie jest aż taki sens przepłacać, jeśli nie przeszkadza mi to, że będe musiał czyścić kocioł tańszy raz w tygodniu dłużej o 10 minut niż kocioł droższy, bo to że każdy trzeba czyścić to wiem.
Bede też wdzięczny za sugestie co do kotłów, tych wymienionych i takich, które mógłbym też zacząć brać pod uwagę, a ich nie wymieniłem. Wiem ze ważna jest teżjakość serwisu, ale to chyba loteria i nie wiadomo jak się trafi i jak kogo serwis potraktuje.
Osobiście z tych wymienionych kotłów, przemawia do mnie Pereko, wydaje mi sie, że z czyszczeniem nie powinno być tak źle. I o Pereko nie ma w zasadzie na forach za wiele informacji ogolnie jako o firmie, czyli chyba kotły musi robić całkiem ok, bo zazwyczaj pisze się, jak coś jest nie tak :)
Natomiast z droższych kotłów, Red Compakt i Lazar Smartfire do mnie przemawiają.