No dobra, skoro zacząłem temat, to go również skończę. Zrobiłem przeróbki tak jak sugerowaliście, wg schematu Atmosa zamieszczonego przez Gmaja22. Wszystko działa wreszcie jak należy. Na początku rozpalania, kiedy laddomat jest zamknięty, pompa obiegowa bierze ciepło z bufora i powrót z kaloryferów trafia do bufora na dole. Mały obieg kotłowy nagrzewa się szybko i spokojnie i kiedy wkładka otwiera laddomat, ciepły powrót z kaloryferów wraca do kotła i nie wychładza go w zasadzie wcale. Zawór 3D pilnuje temperatury powrotu na poziomie 36-38 stopni i to mi zapewnia utrzymanie komfortu, a jednocześnie umożliwia uzyskanie nadwyżki ciepłej wody w obiegu, która odprowadzana jest do bufora. Układ Atmosowski, w którym w buforze jest jedno wejście/wyjście u góry i jeden powrót sprawdza się. Ma on przewagę na popularnym układem dwóch króćców, gdzie jednym końcem bufor jest ładowany, a drugim rozładowywany. Przewaga polega na tym, że mam praktycznie od razu (od momentu otwarcia laddomatu) dostęp do gorącej wody i mogę ją skierować na obieg. W tym drugim przypadku, kiedy bufor jest zimny, musiałbym czekać, aż nagrzeje się góra buforu i dopiero wtedy mógłbym puścić wodę na grzejniki. Na własnym przykładzie widzę więc, że Czesi przemyśleli sprawę. Dziękuję wszystkim za pomoc. Powyższy opis prawidłowo działającej instalacji zostawiam ku pokrzepieniu kolejnych poszukujących... :-) Pozdrawiam was wszystkich.