Witam szanownych kolegów, poczytałem forum ale nie znalazłem satysfakcjonującej mnie informacji. Przepraszam z góry, że tak bezpośrednio, ale strasznie czas mnie nagli, wiadomo, sezon grzewczy otwarty a obecny piec powiedział "pa, pa" Trochę konkretów, dom 180m2 (Dom moich rodziców) stare budownictwo -80 lata, z ocieplonym sufitem oraz wymienionymi oknami na szczelne plastyki. Piec obecny miał 25kw i spełniał swoje zadanie w pełni. Budżet jaki przewiduję w tak krótki okres to maksymalnie 4500-5000 zł na sam piec. Zasilanie pieca to 60% drewno 40% węgiel kamienny z większym kalibrem niż 40mm średnicy. Podpiwniczenie o wysokości 2.1m ale w miejscu pieca jest 15 cm podbudowa. Myślałem osobiście o dolnym spalaniu (MPM DS), ale jest sporo opinii, iż drewno musi być w jak najmniejszych kawałkach, co mojego ojca oczywiście odstrasza i tu się mu nie dziwię, ma swoje lata. Kawałki drewna jakie ma dostępne to drewno pochodzące z sadu i same polana to walce o średnicy około 20cm i 30cm długie i spore kawałki węgla (średnica powyżej 4cm). Oczywiście trafiają się też i mniejsze kawałki, oraz odpady (gałęzie i podobne). Proszę panowie o szybką podpowiedź, gdyż samo zamówienie pieca i dostawa to też swoje trwa.. Z góry bardzo dziękuję za wszystkie rzeczowe odpowiedzi. Serdecznie pozdrawiam Mateusz.