Witam wszystkich na forum, mam problem z kaloryferem, zleciłem pewnemu "fachowcowi", podłączenie kaloryfera w łazience. Mam piec centralny na węgiel w pywnicy, 4 kaloryfery starego typu, żeliwne, w łazience nie było żadnego ogrzewania, więc chciałem 5 kaloryfer w łazience, owy fachowiec podłączył 5 żeliwniak w łazience, w ten sposób że pociągnął rurki z tworzywa od innego najbliższego kaloryfera, tym sposobem 2 kaloryfery sa połączone tymi rurkami, połaczenie szło jakieś 10 cm poziomo, po czym szło pionowo i obie rurki z dopływem i odpływem szły razem na dole, po czym górna zaś została pociągnięta w pionie do tego doczepionego, nieznam sie zbytnio na podłączeniach, ale wszystkie 4 żeliwniaki mają rułki podłączone prosto bez żadnych wywijasów i grzeją. Sam na własną rekę załatwiłem zgrzewarke i kolege z którym poprowadziliśmy górną rułke doprowadzającą w poziomie tak jak są poprowadzone w innych żeliwniakach, ale dalej niegrzeje, jestem już zdesperowany niemam już kasy na nowego fachowca, idzie zima, w łazience zimno a ja mam w domu małe dziecko, mugłbym sam pokombinować jeszcze przerobić podłączenie ale potrzebuje fachowej porady jjak to zrobić, dołącze zdjęcia podłączeń i info na temat pompki i pieca, prosze o odpowiedz i pomoc, z góry dziekuje za porady.