Witam, kupiłem w tamtym roku kocioł KBO KMG 2 Duo, posiada podajnik tłokowy, sterownik tech ST-37rs. Ten piec to jakaś porażka, w sezonie czyszczenie minimum co dwa dni bo wymiennik zachodzi sadzą. Przy umiarkowanych mrozach -5/-10st.C opału w podajniku wystarcza na 4-5 dni, popielnik mógłbym opróżnić co 3-4 dni, ale co z tego jak musze chodzić do pieca codziennie żeby wyczyścić wymiennik bo w przeciwnym wypadku ciepło idzie w komin, Zamontowałem czujnik temperatury spalin za czopuchem, przy określonych nastawach z czystym wymiennikiem temp spalin wynosi 180st.C, po jednym dniu dochodzi do 250st.C. Co prawda czyszczenie jest bardzo łatwe zajmuje 3-4min ale nie po to kupuje sie kocioł za takie pieniądze żeby go codziennie czyścić. W zeszłym sezonie paliłem czarną perłą (przy mniejszych mrozach) oraz Ekomiałem sianym z Kareny, na czarnej perle sadzy było znacznie mniej. Ten piec posiada chyba wszystkie możliwe wady tłokowca. Sterownikowi brakuje funkcji typowo pod tłokowca (np. kiedy piec przechodzi z nadzoru w tryb pracy nie ma możliwości ustawienia wybiegu dmuchawy tak aby świeże paliwo dorzucane było na dobrze rozżarzony palnik, wpycha świerzy opał na słaby żar... i kopci..., podobnie po osiągnięciu zadanej temperatury nie ma możliwości ustawienia opóźnienia dmuchawy i często zdarza się tak że dokładamy porcję świerzego paliwa i piec przełącza się w nadzór... i kopci...), deflektor który otrzymałem z piecem jest za krótki, nie sięga nawet strefy żaru, brak powietrza wtórnego, ruszt wodny itd,. Producent jest świadomy tych wszystkich wad, podczas rozmowy telefonicznej stwierdzili że tłokowiec musi kopcić.
Planuje w najbliższym czasie jakoś usprawnić ten piec na własną rękę, obecnie zbieram informacje na ten temat, nie wyobrażam sobie męczyć się z tym prymitywem przez kilka/kilknaście najbliższych lat... To skandal że coś takiego jest w sprzedaży w czasach kiedy na każdym kroku zwraca się uwagę na ekologię nie wspominając o problemach z zanieczyszczeniami powietrza.