Witam,
w mojej gminie ruszył program dofinansowań w przypadku zmiany kotła, węglowego na bardziej ekologiczne źródło. Zdecydowałem się na gazówkę, myślałem o tym już wcześniej natomiast teraz kiedy można podzielić koszta zdecydowałem się na modernizację kotłowni. Niedługo urodzi się potomek tak więc stawiam na bezobsługowe grzanie gdyż kobieta raczej nie będzie schodziła do kotłowni aby "podrzucić" węgla a nie zawsze jestem w domu.
Pokrótce o samym budynku:
Jest to typowa kostka z lat 70 ok 110m^2, 2 kondygnacje + piwnica 1/2 w ziemi reszta odkryta gdyż dom stoi na skarpie, ocieplona przez mojego Ś.P. ojca dobre 15 lat temu styropianem z tego co pamiętam o grubości 5cm, okna również wymienione 15lat temu na sławetny "plastik", w obecnym miesiącu będzie wymieniany dach, papa + ocieplenie, szczegółów nie znam gdyż zajmuje się tym mama. W domu 3 osoby dorosłe + dziecko.
Instalacja CO działa na piecu sprzed 12 lat, taki czerwony, szczegółów brak, co do mocy, muszę zajrzeć na tabliczkę znamionową natomiast piec jest okryty wełną związaną drutami i jest to utrudnione. Co do samej instalacji, robiona przez ojca 17 lat temu, 100% miedź, cienkie rurki, w piwnicy grube, instalacja otwarta. Bojler na ciepłą wodę. Grzejniki płytowe, panelowe, zwał jak zwał.
Co do obecnego zużycia węgla, około 3t na sezon grzewczy i 5m drewna, grzane tylko w dzień, więc nad ranem jest w domu bardzo zimno, co jest niedopuszczalne przy małym dziecku. W sezonie letnim ciepła woda również z kotła natomiast pali się tylko drewnem i zamyka obieg grzejnikowy, tak więc przy piecu trzeba być nawet w lato codziennie.
Kiedyś był tam piec gazowy, chyba jak dom był nowy, natomiast został wyrzucony, wszelkie przyłącza gazu zostały.
Mam umówione 2 ekipy pod koniec tygodnia na wycenę, ale w Polsce jak Polsce, każdy chce przyciąć na swoje i będzie pewnie polecał to za to akurat ma jakieś prowizje tak więc postanowiłem założyć ten temat, żebyście powiedzieli co mnie mniej więcej czeka, przeróbki na 100%, ale czy trzeba płukać instalację (woda bardzo twarda, w rurach duża warstwa kamienia), zakładać jakieś zmiękczacze w związku z tym? Przede wszystkim jaki kocioł, (podobno ten który ma dobry serwis, mieszkam niedaleko Gdańska więc mam nadzieję, że każdy piec da się wyserwisować w tej okolicy), ile cała zabawa może orientacyjnie kosztować? Im więcej informacji uzyskam teraz tym lepiej będzie mi się rozmawiało z tymi specjalistami.
Co do mojego budżetu, chciałbym zmieścić się w około 12 tys.
Z wiedzy jaką mam na dzień dzisiejszy to to, że muszę kupić kocioł najlepiej kondensacyjny 1 funkcyjny z zasobnikiem, wstawić rurę w komin i na tym moja wiedza się kończy.
czekam na wyczerpujące wypowiedzi i pozdrawiam