Witajcie moi drodzy.
Nie znalazłem nigdzie odpowiedzi na swoje pytania, dlatego też postanowiłem założyć tutaj nowy temat.
Na chwilę obecną ogrzewam dom ~160m kotłem zasypowym z górnym spalaniem, miału idzie 50kg na dzień, tragedia, piec to samoróbka poprzednich właścicieli z 2000 roku.
Zastanawia Nas z Żoną przejście na piec elektryczny bądź elektrodowy, wg. Cieplowlasciwe.pl pokazuje, że potrzebuję 10,7kW.
Czy ktoś z Was ma doświadczenia z grzaniem takiego domu elektrycznym piecem C.O.?
Jak kształtują się rachunki?
Obecnie mam G12w, jednak przeszedł bym ma G12R i dołożył bufor z tyś. Litrów, powinno starczyć, żeby zużywać tylko w tańszej taryfie ee.
Proszę o nie wypowiadanie się właścicieli mieszkań po 50m, bo to zupełnie inny rząd wielkości i typ grzania, ja nie mam sąsiadów którzy mogliby grzać mnie z której kolwiek strony, na dodatek wasze posty przeczytałem w innych tematach...
Pozdrawiam Mateusz
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka