Witam. Odświeżam temat.
Otóż piec zamontowany i palę w nim. Na początek kupiłem 6 worków groszku z Casto 26MJ. Jak każdy nowy użytkownik kotła na eko ,walczę w tej chwili z ustawieniami i nie potrafię sobie poradzić. Dom bliźniak z lat 70 o powierzchni ok 110 m2 (mur-Pustak,przerwa,cegła) Docieplony tylko od zachodniej strony. Instalacja CO częściowo już wymieniona tzn jeden główny pion w Pex + 7 nowych grzejników panelowych i drugi pion w stali 2'' + 4 grzejniki żeliwne. Bojlera CWU jeszcze nie posiadam , więc grzeje tylko instalację. Piec działa trzy doby i spalił już 120 kg groszku, Rozumiem że rozpalenie kosztuje więcej paliwa , ale na dworze jest ok 10 stopni a piec ma temp zadaną 50C. PIec ma sterownik st80 , poniżej podaje ustawienia
Histeza - 2stopnie
nadmuch - 3 bieg
czas podawania - 10 sek
przerwa w podawaniu - 90sek
czas przerwy w podtrzymaniu 5 min
Temp zadana 50 stopni
Dodatkowo zamontowałem deflektor żeliwny
Próbowałem grzebać w ustawieniach, ale w konsekwencji w palniku zapadał się żar lub było bardzo dużo spieków.
Najbardziej przeraża mnie ilość spalanego paliwa , a gdzie tam zima... ? Którymi ustawieniami można by poprawić ekonomię pieca?
Jak już chyba wcześniej wspominałem z kotłem na eko groszek nie miałem wcześniej do czynienia , więc proszę tłumaczyć jak laikowi co i jak :)
Dodam jeszcze tylko że wcześniej w domu mieszkał mój dziadek i palił w starym ,przewymiarowanym śmieciuchu (Zębiec 21KW). O ile dobrze pamiętam dziadek kupował 5-6 Ton dobrego węgla na sezon , przy czym i tak dusił kocioł na 45-50 stopni żeby za wiele opału nie poszło.
Pozdrawiam serdecznie