Witam,
na wstępie chciałbym przeprosić, że poruszam temat, który już był tutaj omawiany, ale niestety ów temat został chyba zamknięty i nie mogę tam poruszyć swojej kwestii w związku z czym otwieram nowy.
Do rzeczy, od początku użytkowania tego pieca moi rodzice mają problem z osiągnięciem zadanej temperatury kotła - 50C. Próbowałem już chyba wszystkiego co było opisywane w tym temacie: https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/14855-ksn-14-16-kw-pomoc-w-wyjasnieniu-pary-kwestii-plawik-wiatraka-sterownik/
niestety kocioł nadal nie osiąga zadanych 50C. Max to okolice 44C-45C. Zastanawiam się czy gdzieś nie popełniłem jakiegoś błędu. Po zastosowaniu ustawień w stosunku 1 do 3 za każdym razem paliwo na retorcie było przesypywane, chcąc nadrobić ubytek zwiększeniem mocy poprzez podanie silniejszego nadmuchu powstawały spieki bądź żar zaczął mi schodzić w dół paleniska - do komory ślimaka). Obecnie udało się osiągnąć zadowalający kompromis i wypalane paliwo wygląda "chyba" prawidłowo - powstają delikatne spieki wielkości najwyżej kasztana i można je łatwo rozłupać w zasadzie rozpadają się po lekkim stuknięciu, w popielniku w końcu jest miejsce na wypalony materiał, a piec ani nie przesypuje paliwa ani nie sprowadza go do "parteru". Płomień jest jasnożółty więc zakładam, że pod tym względem udało mi się to w końcu wyregulować. Niestety problem z osiągnięciem zamierzonej temperatury nadal pozostaje. Piec jak już wspomniałem osiąga max 44C-45C i za nic nie chce iść wyżej. Już pomijam fakt, że ten stan rzeczy doprowadza do sytuacji gdzie piec cały czas jest w trybie pracy przez co ekonomia jest tu pojęciem abstrakcyjnym :-/
Naprawdę już ręce mi opadają 3 dzień spędzam w kotłowni i mam już tego serdecznie dość proszę pomóżcie. Do tematu załączam zdjęcia z ustawieniami sterownika. Na życzenie mogę też umieścić filmik z komory spalania.
PS. Na jednym ze zdjęć widać dźwignię przepływu spalin do komina, próbowałem też zmniejszyć prześwit chcąc w ten sposób zatrzymać "na dłużej" gorące gazy w kotle ale w zasadzie nie wniosło to zmian poza tym, że przy otwieraniu drzwiczek komory spalania obrywałem w twarz gęstym duszącym dymem.
PS2. Kielich jest podklejony jak należy.