Mark001
Forumowicz-
Postów
14 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Informacje o ogrzewaniu
-
Co ogrzewam?
Stary dom piętrowy, ok 170m2 pow. mieszkalnej (całość z garażem i warsztatem oraz strychem Ok 400m2), częściowo ocieplony od wewnątrz climaporem, wysokość 2,80m.
-
Instalacja
Starego typu, gdyż tak mi doradzono (wieś ,braki prądu), grawitacyjna z pompą (ja używam pompy), piec pleszewski górny wszystkopalny z dmuchawą i sterownikiem.
-
Źródło ciepła
UKS-M 4
O sobie
-
Płeć
Mężczyzna
Osiągnięcia Mark001
-
No i zdaje się, że mój problem z wyborem pieca wyjaśnia się definitywnie. Jeżeli mój diabli wezmą to kupię GS wszystkopalnego i żadna ustawa mnie nie zmusi do opcji jednego opału. (a coś szykują).
-
Jaki Kocioł Do Nieocieplonego Domu?
Mark001 odpowiedział(a) na MistrzMasarski temat w Inne tematy o kotłach i piecach
Przejrzałem Twoje posty i dylematy. Ja nie kupiłbym pieca, przepraszam kotła używanego nawet jeden sezon (pomimo, że też zasięgam informacji na temat zmiany pieca), po pierwsze, że tak jak z c.o. spuścisz wodę i pozostawisz na dłużej (mam na myśli tradycyjne, z nowym na miedzianych rurkach - nie wiem), tak z piecem rozszczelni się i będzie ciekł. Połakomić się na 1,5 czy 2 koła i mieć później problem. Zastanawiałeś się nad górnymi z Pleszewa. To zagłębie tych kotłów. Pleszew i okolice, Ostrów. Wlkp itd. Nowy piec wszystkopalny UKSM-G kosztuje 3400 do 3900 zł ze sterownikiem i wentylatorem. (dom mam ok 150-170 m kw częściowo ocieplony od wewnątrz). Sterownik bez bajerów (bez PID) - dla mnie to +. Obecnie mam podobny tylko starszy. Wszystkopalny tzn z nastawiemiem na miał lub węgiel, chociaż drewnem też fajnie się pali (tylko skąd wziąć twarde drewno, w rozsądnej cenie i jeszcze je wysezonować przez 3 lata?) Ja szukając pieca, chciałem zmienić na tak zachwalane dolniaki ale chyba zostanę przy swoim. Opis jak nim palę masz na https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/23020-dolne-czy-g%C3%B3rne-spalanie/page-4 (tego co tak Cię rozbawił). Ja w życiu nie kupię już kotła na jeden rodzaj paliwa (opału). Ktoś pisał, że opał kupuje latem i ne przepłaca. Tak zgoda, jak ma się na zbyciu kilka koła to tak. Ja kupuję po 2 tony, zaczynając od sierpnia - września. (jak większość). Żeby było jasne, ja Cię nie namawiam, tylko wyraziłem swoją opinie a czy weźmiesz to pod uwagę, to już Twoja sprawa. Pozdrawiam. -
Mój problem (w wyborze kotła) zaczyna się wyjaśniać. Tzn zostanę przy swoim kotle a jak już będę musiał zmienić, to zmienię na taki sam. W moim przypadku, będzie to chyba najrozsądniejszy wybór. Chyba, że się mylę, to proszę mnie przekonać. Pozdrawiam
-
Wielkie dzięki, bo już myślałem, że jestem z kosmosu i mówię nie tym językiem. Dla co niektórych (np": MistrzMasarski czy drewniak) artykuły do lektóry: http://czysteogrzewanie.pl/jak-palic-w-piecu/jak-palic-czysto-weglem/ "Palenie kroczące Palenie kroczące jest jedną z opcji czystego i efektywnego spalania węgla oraz drewna, która działa w dowolnie starych i prymitywnych kotłach." Pozdrawiam
-
Nie bardzo rozumiem Twój tok rozumowania. To jak ja rozpalam, jeżeli na miał czy węgiel kładę papier, szczapy. podpalam, naciskam start i zamykam drzwiczki = od dołu ????
-
A Czy to jest dolniak ? Mój jest od tego samego producenta (11 lat do tyłu), b. podobny. cytuję producenta: "Zasada działania: Produkowane są o mocach: 17-75 kW. Kotły UKS-M spełniają kryteria standardu energetyczno-ekologicznego potwierdzone atestem ekologicznym wystawionym przez Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu. Wyposażone są w wentylator i mikroprocesorowy regulator sterujący pracą kotła. Ma to duży wpływ na podniesienie sprawności kotła, ułatwia obsługę, utrzymuje zadaną temperaturę oraz reguluje pracą pompy obiegowej, o ile instalacja jest w nią wyposażona."
-
Czytaj uważnie. Rozpalam od góry i dorzucam w drugiej dobie, (by nie rozpalać ponownie) ale nie zarzucam żaru tylko wrzucam na tył ( 2-3 łopaty) i ogień jest cały czas na górze - nie przyrzucony !!!
-
Post jest, tylko przy wrzucaniu zdjęcia coś porąbałem ale już chyba wszystko ok. Tak do górniaka, rozpalanego od góry dorzucam, tylko z umiarem i nie zasypuję żaru.
-
No właśnie. Ja też mam grzejniki i cały układ starego typu i to nie jest tak, że zaraz po wygaśnięciu jest zimno. Pompa wyłącza się przy 35 st. C (tak ją nastawiłem) i jeszcze spokojnie 2 godz. mama ciepło. Przy tych mrozach najwyższą temperaturę jaką ustawiłem to 50 st. C. Zaznaczam mam jeden duży pokój od północy nieocieplony i w nim szału nie było, w pozostałych (5) grzejniki przykręcone a w sypialni prawie całkiem. Dom stary, częściowo ocieplony Climaporem (0,7 cm) od środka, wys. 2,8 m, pow. mieszkalna ok 150 m kw. (dokładnie nie mierzyłem). Teraz wróciłem z pracy i siedzę w krótkim rękawku przed kompem i to piszę, czekając aż się wypali. Rozpalałem w niedzielę ok 11,30. (wczoraj dorzuciłem 4 łopaty, dziś 3 (miał z węglem-orzech), na koniec 3 kawałki drewna lub sporo papieru (mam z pracy ksera) i dopala się b. ładnie. I znowu dziś rozpalę i 2 doby mam z grzywki. W ciągu 15 min mam pełne ciepełko z powrotem. Ba, mogę gdzieś wyjechać i zmniejszyć temp. na piecu na 40 st. C i myślę, że dwa dnimoże nie ale półtora by wytrzymało. W dolniaku z tego co widzę nic z tych rzeczy. Wolę tak niż co 5 godzin (pomijam, że nie miałby kto) ganiać do kotłowni i dorzucać. Ja to już przerabiałem, jak miałem żeliwniaka z Bydgoszczy i jakiś czas paliłem trocinami. co 2 godz w kotłowni. teraz do mnie dotarło, że to musiał być dolniak. Załączam orientacyjne zdjęcie mojej chałupy, żeby pokazać, że faktycznie stara i nieocieplona z zewnątrz.
-
"adik79" - Wydatek na kocioł + palnik na pallet ok 20 tys. zł = nie wchodzi w rachubę. Mam do wymiany komin, rynny i dach. Ponadto nie chciałbym uzależniać się od jednego rodzaju paliwa. "maciej1007" - Wymiana kotła u mnie, o nie kwestia widzimisię tylko konieczność. Oby mój posłużył jeszcze jak najdłużej. Z tego co widzę i przeczytałem, ten mój kocioł faktycznie nie jest taki zły. Nie wiem jak ze spalaniem przy moich warunkach domowych, (bo w pracy słyszę, że dużo spalam) ale wydaje mi się, że przeciętnie (zaznaczam, dom- wielkość, wysokość i częściowe ocieplenie). W ostateczności kupię coś podobnego. A rozglądam się wcześniej, żeby na wariata nie kupić czegoś, z czego będę później niezadowolony. Zwłaszcza, że kocioł kupuje się na jaaaakiś czas. Pozdrawiam.
-
Faktycznie, nie zauważyłem. Dzięki za podpowiedź.
-
Sam kocioł jBuderus g221) est interesujący ale nie wiem czy to jest zaletą/wadą większości dolniaków, że temperatura na powrocie musi mieć min 60 st C, w tym przypadku aż 65 st C. Wiem, że optymalna i najbardziej wydajna praca kotła powinna mieć te 65 st. Tylko ile musi być na kotle w tym momencie 75, ? więcej. A co latem jeśli chciałbym włączyć tylko bojler (aczkolwiek ja teraz latem używam termy i chyba tylko zmienię na przepływowy) ? Ja mam temp na piecu normalnie ok 40- 45 st C. Być może jest to spowodowane tym, że mniejszy piec > wyższa temperatura i chyba więcej opału ? Nie wiem nie znam się na tym. Załączam zrzut z instrukcji w/w kotła. (nie wiem jak tu się wkleja zdjęcia). http://www.fotosik.pl/zdjecie/aad51d3574e15af8 Ponadto to podłączenie pod kątem 30 st. do komina zewnętrznego. Pierwszy raz się z tym spotykam. Ja mam komin zewnętrzny, stary ceglany. Załatwiłem go mokrym drzewem a awaria przyłącz wody do domu go odsunęła od budynku w pionie.(podmyło). Musze go rozebrać i myślałem o ceramicznym składanym jak klocki lego (koszt ok 1750-2000 zł), dlatego, że jest w miarę uniwersalny. Kominy stalowe, już pomijam, że są droższe ale jest rzeczą ciekawą, że gwarancja o ile na ekogroszek jest od 10-30 lat > na węgiel już tylko 5 > a na miał już tylko 2 lata.(wędzenie). Dlatego pisałem wcześniej, że czekam na opinie i rady dotyczące doboru kotła by nie zmienić kotła nie dobranego do komina. Nadmienię, że jestem już coraz starszy i nie chciałbym reszty życia spędzić w kotłowni. ;) Miejsce na piec ma tylko (praktycznie) z jedną możliwością ustawienia, tj na wprost schodów, w rogu z wylotem w komin w prawo (pod kątem 90 st.). Praktycznie bez dostępu z tyłu (ciasno spasowane podłączenie) i z prawej przy samej ścianie i okienku przy drzwiczkach. Ściana zewnętrzna 56 cm. Gdybym go odwrócił, żeby był na wprost z wlotem do komina, zasłoniłbym zawory wody i licznik oraz zabrał miejsce na składowanie opału. Na razie czekam na dobre rady i porady.
-
A ile na raz wchodzi węgla do tego kotła?
-
Witam wszystkich.Podepnę się pod ten dylemat. Mieszkam w starym domu, częściowo ocieplonym od wewnątrz climaporem), o pow. ok 150 -170m kw., od 20 lat. Wysokie pomieszczenia 2,8m. Najpierw miałem (po poprzednikach), stary piec żeliwny z Bydgoszczy, później zmieniłem go (był za mały bo powiększyłem pow. mieszkalną), na pleszewski górny z pionowymi kanałami (wymiennikami) UKS - w czasie gwarancji był x razy spawany i w końcu, po 4 latach dogadałem się z producentem i wymieniłem go (dopłacając tylko za blachę), na również górny UKS-M ale z poziomymi wymiennikami. Jest mniej sprawny niż poprzedni (przy tym samym zasypie) ale wytrzymuje już od 2005r, bezawaryjnie ale podejrzewam, że to jego końcówka. Oba wszystko-palne z naciskiem na miał. Ten obecny mogę również rozpalić od dołu węglem bez sterownika i dmuchawy. Pierwszy padł dlatego, że temperatura na piecu była ustawiona przeważnie poniżej 50 st.C, paliłem dużo trocin i najpierw dosłownie znikały spawy w górnej części, później zgnił od mokrego drzewa (dosłownie lało się z pieca podczas palenia). Ten obecny (po częściowym ociepleniu mieszkania od wewnątrz), ma nastawioną temp 40 st C a teraz w czasie mrozów 45-50st.C i w domu mam cieplutko + ciepła woda w bojlerze (4 osoby dorosłe, no może te 2 mniej dorosłe i więcej wody ciepłej leci ). Zacząłem się rozczytywać na temat pieców - kotłów i zgłupiałem całkiem. W necie czytałem tak skrajne wypowiedzi na temat dolny czy górny, że ręce opadają. Jeszcze parę lat wstecz, ci co krytykowali dolniaki ganiąc górniaki, teraz zmienili zdanie diametralnie. Pomijam fakt o wypisywaniu takich tez, że górniaki dymią, nie dają się regulować i nie są ekonomiczne., np: http://www.instalacjebudowlane.pl/85...-spalanie.html lub https://www.ogrzewnictwo.pl/poradnik...rnym-spalaniem czy to http://forum.muratordom.pl/showthrea...lnym-spalaniem że "kocioł ze spalaniem górnym jest praktycznie niesterowalny" - cytując "Janussz"-a. Zaskoczyło mnie to kompletnie, dlatego, że paląc w tym kotle 11 zim mogę coś o nim powiedzieć. Może mój nie jest całkiem górny, może górno-dolny ale producent twierdzi, że górny. A mianowicie, rozpalam od góry przeważnie miał lub dodaję węgla. Przy paleniu węglem gulgocze tzn punktowo daje wysoką temperaturę i stąd to gulgotanie. Co prawda 3 lata paliłem tylko węglem, bo miał był dziadowski (też od góry). Mam załączoną dmuchawę i klapkę zabezpieczającą przed "rozdmuchaniem się pieca". Na sterowniku ustawiam żądaną temperaturę i nie przekracza ona 1 - 1,5 st C. Chyba, że jest b. silny wiatr to różnica w nastawionej a faktycznej potrafi dojść do 5 st. C. W tym roku palę na okrągło, co drugą dobę czyszcząc i rozpalając. Nie chce mi się codziennie czyścić pieca i rozpalać, z tym, że drugiego dnia dorzucam kilka łopat, tak żeby nie zasypać żaru (żeby nie dymiło). Na raz do pieca wchodzi cała taczka. (Poprzedni z pionowymi kanałami wytrzymywał 3 dni.) Dmuchawa podaje powietrze na górę pod drzwiczki zasypowe , jak i na całej powierzchni załadunkowej (3 ściany) poprzez kanały w kątownikach na ścianach a nie jak ktoś pisał, że tylko górą. Ach i dymi tylko przez chwilę przy rozpalaniu, później prawie nie widać, że jest palone. Więc te wszystkie opinie w/w można wrzucić do kosza ? Nie dymi, daje się idealnie regulować a czy mniej ekonomiczny od dolniaka to pozostawiam do oceny tym co je mają. Nie chcę pieca na ekogroszek, bo kilku znajomych zmieniło i za szczęśliwi nie są. Wszystko zależy od opału. Chciałem zmienić na dolny bo wszyscy (no może większość je poleca), tylko zrodziły się wątpliwości ,czy dolniaki są naprawdę tak czyste i dobre. Po pierwsze - temperatura na piecu (a w niektórych na powrocie) nie może być niższa niż 60 st C.(tak podają producenci) -stałopalność 6-12 godzin, co parę godzin trzeba dorzucać węgiel (palenie drzewem nie wchodzi w rachubę, 3 lata sezonowania itp) - żeliwny, mała wymiana ciepła a więc duże straty (ciepło ucieka w komin) Chyba, że się mylę. Jeżeli tak, to proszę mnie wyprowadzić z błędu. Bo czeka mnie zmiana kotła i chciałbym sobie życie ułatwić nie utrudnić. A do tego jeszcze komin muszę zmienić a to wiąże się z rodzajem pieca i opału. Tego typu, który mam, ten sam producent mówi, że blacha już jest gorsza i trzeba liczyć na 5 lat. (szczery). Ale jeżeli dolniak jest gorszy to kupię taki jak ten. (niekoniecznie u niego). Za rady typu "zmień na pompę cieplną" - dziękuję.
