Witam wszystkich szczęśliwych posiadaczy ogrzewania podłogowego, od wielu tygodniu spać mi nie daje regulacja temperatury i ostawień pieca w raz z rozdzielaczem itp. porobiłem trochę zdjęć do wglądu, zęby było widać co mniej więcej posiadam, jak już nie raz coś mi się uda ostawić to połowa podłogi jest zimniejsza a druga połowa cieplejsza, jednak ostatnie sekcje podłogówki sa zimne.
Dom jest w systemie 50/50 czyli 5 sekcji podłogowych w sumie ok 60m2 oraz 6 grzejników (całość dwukrotnie odpowietrzana) w sumie 120m2 parter.
Poniżej moje uwagi oraz rzut poglądowy:
1. Podczas załączenia pompy podłogowej (Grunfoss Alpha 15-60 180) 3,5m3/h zawór zwrotny zawsze hałasuje - no coz taki jego urok..
2. Załączeniu pompy podłogowej powoduje iz powrót z kaloryferów jest cieplejszy niz zasilanie
3 i 4.zawor regulacyjny przepływu nie zmniejsza temperatury na podłogówce jedynie powoduje większy hałas na zaworze zwrotnym, jedynym sposobem regulacji temperatury jest zmniejszenie jej na piecu...
5.Ratometry w skrzynce od podlogowki zawsze sa na pozycji 0 niezależnie od skręconych sekcji.
6. Skręcenie grzejników do pozycji 3 na termostacie przy włączonej pompie podłogowej powoduje rezonans na wszystkich grzejnikach (symetryczne stukanie)
Ogólnie najlepszy efekt uzyskuje na skręconej podłogówce i wyłączonej pompie jedynie kaloryfery wtedy grzeja jednak max temp przy -5 na zewnątrz to 20c to ciut za zimno.
Dom jest nowy pierwszy sezon grzany, proszę informacje gdzie jest popełniony błąd w sztuce...
Aha zużycie dobowe to ok 12m3 gazu...