Witam, może troszeczkę odkopię temat ale sam posiadam taki sterownik.
Wybierałem go z taką myślą że automat to sobie wszystko zrobi sam. Po sezonie poprzednim i rozpoczynającym się sezonie 16/17 grubo zastanawiam się nad zmianą na najprostszy sterownik manualny.
Chyba że ktoś będzie na tyle chętny i pomocny żeby mi w jakikolwiek sposób wyjaśnić czy ja coś robię nie tak czy po prostu ten sterownik zupełnie nie gra z moim piecem i domem.
Najpierw najważniejsze dane:
- chatka bliźniak (do grzania teoretycznie 3 ściany)
- docelowo 165m2 powierzchni do grzania (aktualnie 120, kilka grzejników zamkniętych w pomieszczeniach nieużywanych)
- ocieplenie: styropian biały 15cm, okna plastik
- piec 25KW Tomiko z rusztem dodatkowym i stalowym ślimakiem, palenisko kwadratowe uszczelnione przed sezonem silikonem 1200*C
- instalacja z lat 80, grzejniki nowe aluminiowe ok 100 żeber i stare 70 żeber żeliwnych
- brak termostatów i zaworu 3D lub 4D
- przesłona dmuchawy otwarta na ok 1-2cm
- opał to przeważnie retopal z KWK Piast-Ziemowit Ruch Piast II
- brak CWU
Teraz z postaram się nakreślić mój problem. Jak to przeważnie bywa w takich przypadkach to chodzi o spalanie ( a jak że mogło być inaczej).
Moja aktualnie ustawiona temperatura na kotle to 40*C i w takim przypadku spalam ok 40kg/dobę, temperatury na dworze dodatnie lub koło 0, w piecu pełno czarnego pyłu który muszę co trzy dni wybierać i dużo żużlowatego popiołu przynajmniej wiadro 20l. Temperatura w domu 21-22*C (taka jakiej bym oczekiwał). Oczywiście wszystko przy włączonym ADC
Ustawiając 55*C na piecu spalanie wzrosło do 65kg/dobę, w piecu trochę mniej pyłu, podobna ilość pyłu była po 5-6 dniach (nadal wydaje mi się to dość dużo). Popiołu więcej ale mniej żużlowaty. Temperatura w domu 25*C (nie do ujechania na dłuższą metę). Test robiłem przez tydzień i spaliłem 450kg/tydzień masakra to była jakaś. Musiałem zejść z nastawami na 40 bo po pierwsze finansowo bym zbankrutował a po drugie w domu nie szło usiedzieć. Też testowane na ADC
Próbowałem ustawiać przesłonę w dmuchawie ale im szpara była większa tym więcej żużlu w popiele.
ilość spalanego ekogroszku mnie powala w jednym i drugim przypadku, jak przyjdzie konkretna zima to ja nie wiem, kosz na dobę będę palił.W zeszłym sezonie (moim pierwszysm z piecem na ekogroszek) aż tak się nie martwiłem, cały czas twierdziłem że tak musi być bo dom nie ocieplony itp... ale w tym roku założony styropian i nic nie jest lepiej. Zacząłem czytać forum odpowiedzi co prawda nie znalazłem ale widziałem że doświadczeni palacze potrafią pomóc takim zielonym jak ja.
W sterowniku jest opcja żeby przejść na tryb 2 stanowy może by tak spróbować nastawić. Ale wtedy po co to całe ADC ? Działa to komuś tak na prawdę ?
Dodam zdjęcie paleniska i żużlowatego popiołu.
Jeśli źle wybrałem temat to z góry przepraszam i proszę mojego wpisu nie usuwać tylko przenieść w odpowiednie miejsce.