Skocz do zawartości

kefiras

Nowy Forumowicz
  • Postów

    7
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez kefiras

  1. OK panowie, spróbuję z klejem i opaską :) Dziękować
  2. No własnie teraz mam polepione szmatą i taśmą aluminiową ale i tak przecieka. Pytanie co zrobić żeby uszczelnić na dwa miesiące :) teściu zasugerował żeby włożyć kawałek waty szklanej , na to blacha i zakręcić opaską uciskową. Ja myślałem żeby to zespawać i mieć spokój, ale może szkoda zachodu i pieniędzy na te dwa miesiące.
  3. Witam, Na rurze podajnika zrobiła się dziura średnicy ok. 1 cm. Pytanie czym to można uszczelnić, ponieważ teraz wali z tego siwy dym ? Jestem na etapie inwestycji w kocioł gazowy, więc jeszcze muszę dojechać do lata na tym kociołku :) z góry dzięki za pomoc Wojtek
  4. Witam, Aktualnie jestem na etapie inwestycji w kocioł gazowy z zasobnikiem. Ekogroszek już mnie zmęczył, poza tym nie chce truć siebie i sąsiadów ani dnia dłużej. Mieszkam w domu trzykondygnacyjnym (parter, piętro i nieogrzewane poddasze), gdzie parter i piętro to około 240m2. Instalacja jest dosyć stara, z jednym obiegiem i pompą dla wszystkich grzejników w pokojach. Dół to praktycznie cała przestrzeń otwartwa prócz łazienki, podczas gdy na górze mamy 3 pokoje oraz dosyć duży hol. Aktualnie cale 'sterowanie' to głowice na grzejnikach, gdzie ustawiana jest wymagana temperatura per grzejnik. Pytanie co mogę zrobic w kontekście sterowania kotłem gazowym ? Nie przekonuje mnie sterownik pokojowy - nie wierzę, że to będzie dobrze działać w przypadku dwóch kondygnacji. Również na forach wiele jest negatywnych opinii. Dla mnie , laika, najprostszym rozwiązaniem będzie pozostawienie status quo, czyli osobnych regulatorów per grzejnik, tylko z tego co kojarzę praca kotła wtedy na pewno nie będzie optymalna. Czy ma wtedy w ogóle zastosowanie sterownik pogodowy ? Czy może jakiekolwiek inne rozwiązanie ? Zależy mi głównie na tym aby nie mieć problemów z ustawieniem temperatury w danej chwili, np 22 na dole w salonie i 19 na gorze w ciagu dnia gdy niekogo nie ma. Drugim, równie ważnym czynnikiem, są oczywiście koszty ogrzewania. Z góry dziękuję za sugestie i pozdrawiam :) Wojtek
  5. Wiesz co, nie wiem do końca czy to wina opału - będę mógł to udowodnić dopiero jutro/pojutrze jak zakupię coś innego. To co udało mi się jeszcze zauważyć to to , że zmiany pracy wentylatora i przesłony niewiele zmieniają płomień nad retortą. Tak jakby to powietrze gdzieś uciekało lub też kanały dolotowe były niedrożne. Tak jak wspominałem wyczyściłem retortę odkurzaczem do kominków ale od góry, dolnego dekla nie próbowałem odkręcać bo jest on bardzo nisko nad dnem kotła. Zdjęcia retorty przed i po dołączam - wydaje mi się że jest wyczyszczona ok, no chyba że gdzieś dalej w strone ślimaka układ jest zapchany - tego nie wiem.
  6. Witam Szanownych Kolegów i Koleżanki, Od 1.5 miesiąca jestem szczęśliwym posiadaczem piętrowego domu o powierzchni 210m2. Domek posiada instalację CO z kotłem EKOTECH 22KW-D ze sterownikiem ST-37. Nie posiadam zaworu 3D ani 4D, brak podłogówki. Na wszystkich grzejnikach głowice termostatyczne. Początki użytkowania kotła były nadzwyczaj łatwe :) Piecyk bez problemu rozpędzał się do 60-65 stopni w zależności od temperatury zadanej. Niestety od jakiegoś czasu, około 2 tygodni kocioł nie może dojść do temperatury zadanej, która obecnie wynosi 55 stopni Celsjusza. Zgaduję, że powodem może być drastyczne obniżenie temperatury na zewnątrz z 10 stopni do około -2 stopni Celsjusza. Dodatkowym czynnikiem może być również to, że w międzyczasie zmieniłem opał z kupowanego na szybko na stacji Orlen czy Shell na ekogroszek Classic Prestige. Niestety, tak jak wspomniałem, od jakiegoś czasu kocioł nie może się dogrzać czego skutkiem jest włączenie się alarmu "Temperatura nie rośnie". Jak łatwo się domyślić najczęściej dzieje się to w nocy i rano wita nas (nie)przyjemny chłód w domu. Próbowałem już milion różnych ustawień, przeczytałem też dziesiątki wątków na forach, niestety bezskutecznie. Kocioł był "czyszczony" przez firmę zewnętrzną, ale było to zrobione mało profesjonalnie. Zdecydowałem, więc, że na dzień dobry wyczyszczę retortę. Rozebrałem ją więc, przeczyściłem, nałożyłem nowy silikon, ale niestety zmiana jest minimalna. Kocioł w porywach rozpędził się do 52 stopni Celsjusza (na chwilę), a generalnie oscyluje w granicach 47-50 stopni. Dodatkowo wyczyściłem też czopuch, troszkę syfu się tam nazbierało. Dom jest ocieplony styropianem, jedynie między piętrem a strychem ocieplenia raczej brak (leżą tu i ówdzie porozrzucane kawałki wełny - poprzedni właściciel chyba olał ten temat). Ustawienia kotła na tę chwilę: - temperatura zadana: 55 stopni - czas podawania: 7 sekund - czas przerwy podawania: 59 sekund - temperatura włączenia pompy: 42 stopnie - wentylator: 3 bieg z 6 dostępnych - przesłona otwarta jak na zdjęciu w około 15% Załączam zdjęcia instalacji i poszczególnych elementów. Dodatkowo dołączam krótki film obrazujący palenisko w trakcie cyklu pracy. W planach mam póki co minimalne zmiany ustawień co godzinę. Dodatkowo chce kupić jakiś bardzo kaloryczny groszek do porównania. Z góry dziękuję za uwagi i pomoc Wojtek
  7. Dzień dobry, Jestem nowym posiadaczem domu z tym kociołkiem. Od jakiegoś czasu tj. od dwóch tygodni piec nie może osiągnąć temperatury zadanej tj. 60 stopni Celsjusza, często włącza się też alarm na sterowniku ST-37. Z tego co zauważyłem to płomień pali się nierówno bardziej po prawej stronie retorty. Jako że nie wiem ile lat temu kocioł był czyszczony postanowiłem, że zacznę od wyczyszczenia retorty. Zakupiłem więc silikon, zestaw kluczy oraz odkurzacz do kominków. Zastanawia mnie jedynie fakt, czy da się odkręcić (a później przykręcić) dolny dekiel retorty ? Kto zna ten piec to wie że między deklem a dnem kotła jest może ze 2-3 cm miejsca. Ewentualnie pozostaje zdjęcie kołnierza i odkurzenie całości od góry. Za tydzień muszę wyjechać i nie chcę zostawić żony samej z dziećmi i problemami z kotłem dlatego chciałbym jak najszybciej rozwiązać ten problem. Zastanawia mnie również fakt tego, jak nisko zawieszony jest deflektor. Wisi on na ruszcie zaledwie parę cm nad paleniskiem. Wydaje mi się, że fabrycznie był ten piecyk sprzedawany bez deflektora i poprzedni właściciel dołożył go w taki sposób samodzielnie. Z góry dzięki za pomoc :) Wojtek PS. Dołączyłem dwa zdjęcia retorty i tego jak się pali.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.