Skocz do zawartości

dlugi84

Forumowicz
  • Postów

    15
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    dom
  • Źródło ciepła
    tauron 25kw

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Osiągnięcia dlugi84

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. dziekuje za pomoc. na razie jest lepiej, chociaz nie idealnie. teraz temp na zewnatrz idzie w dol wiec pewnie znow sie do Was odezwe jak bede mial problemy z ustawieniami. pozdrawiam
  2. w domu temp osiągnięta, ale na piecu 50* max i spada.
  3. Jaki masz palnik w kotle? sorier, niestety nie znam sie na tyle, aby odpowiedziec na to pytanie. jutro poszukam w papierach, moze cos wyczytam, to Ci odpisze. na razie piec pracuje caly czas bez przechodzenia w stan podtrzymania. temp 46 stopni, dmucha caly czas, podaje 6s co 1 min a i tak nadal nie może osiagnąć 55 stopni. reguluje, obserwuje i tak caly dzien. to jest az niemożliwe aby piec nie mogl 55 stopni osiagnac. czy mam podawac wiecej wegla? nie chcialbym aby mi spalanie raptownie wzrosło. a może wystarczy aby temp żądana na piecu ustawić na 44*?
  4. w dalszym ciagu piec nie moze osiagnac temp żądanej 55*. dochodzi do 51 spada do 50. pracuje caly czas. zmienilem dlugosc podawania. teraz podaje przez 3s co 45s. wieje na 4 biegu na pół przysłona, tak nie za mocno, zeby nie studzic pieca. zawór 3d na4-5 ustawiony. temp w domu 21,8*, ale temp żądana w domu po godz 18 jest 21,4, wiec pompa nie podaje tak czesto wody, no ale na piecu nie rośnie temp. brakuje mi pomysłów.
  5. zwiekszylem dlugosc podawania wegla z 5s na 6s co 1 min, poniewaz piec nie mogl osiagnac odpowiedniej temp w domu oraz na piecu. caly dzien przy nim grzebie i obserwuje. z myslą o tym, aby caly wegiel byl wypalony i nie spadal z retorty zwiekszylem jeszcze nadmuch, mam nadzieje ze lepiej wypali wegiel. jakieś sugestie?
  6. mam jeszcze pytanie o nawiew, a mianowicie o moc nawiewu. jak mocno powinno wiać, po czym poznać że wieje za mocno lub za słabo. problem polega na tym że mam dużo niespalonego węgla w postaci spieków, ale także kawałki węgla jakby lekko nadpalone, nawet nie spieki, jakby węgiel przesypal się do podstawki z popiołem. (ale tak na prawdę nie mam wielkiej górki na retorcie, jest minimalna górka, może max 1 cm nad retortą.). Jest również dużo sadzy po tygodniu palenia. czytałem, że jeśli są spieki to nawiew jest zbyt mocny i trzeba go zmniejszyć. poza tym czytałem rownież że jak jest za mocny nawiew to powietrze wychładza piec. mam ustawioną dmuchawe na 4 z przysłoną na pół tak mniej więcej, żeby nie szły iskry i za mocno nie wiało, ale żeby płomień był lekk poddmuchiwany, aby podmuch lekko stymulował płomien. teraz po czyszczeniu pieca, zauważyłem że są niespalone kawałki węgla, więc zmniejszyłem długość podawania węgla z 6s na 5s co 1 min, a także zwiększyłem lekko nawiew. zwiększyłem nawiew też dlatego, iz zauważylem, że ogień nie wydobywa się równo z całej retorty, lecz z jednej jej części, np z tyłu z prawej strony idą płomienie, ale z przodu są tylko żarzące się kawałki węgla, które pewnie spadają niedopalone, podczas kolejnego podawania węgla. proszę o odpowiedź jak na wstępie: 1. jak mocno powinno wiać, 2. po czym poznać że wieje za mocno 3. lub za słabo. Pozdrawiam.
  7. temp w domu 22,5* a na piecu spada ale nie do 42 a do 48*. nie wiem czy tak ma byc czy grzebać dalej aby spadki na piecu byly mniejsze.
  8. chyba coś jest źle podłączone bo zawor 3d ustawilem z 5 na 3 i temperatura w domu wzrosła na 23,5* nawet do 24* a na piecu spadla do 42* i ciezko jej jest sie podniesc. zmienilem zawor 3d na 6 i zobacze co bedzie sie zmieniac. docelowo aby jak najmniejsze wahania temp na piecu były. obserwuję dalej
  9. ok, dzieki, myślałem że zawór ten działa odwrotnie. sprawdze i dam znać.
  10. jeśli dobrze rozumiem zmniejszając zawor 3d z 5 na 4 wiecej cieplej wody zostanie wysłane na grzejniki a mniej na powrót do pieca i dogrzanie zimnej wody wracającej z grzejników. czy to na pewno dobry pomysł w sytuacji gdy w domu w godzinach wieczornych ustawiona mam temp 21,4 w tej chwili mam 23,3 i rośnie. wydaje mi się że powinienem zrobić wręcz odwrotnie. ale mogę się mylić. możesz mi to rozjaśnić? czy popełniam gdzieś błąd logiczny?
  11. zrobiłem tak jak mówiłeś. prawie tak jak mówiłeś, bo wszystko ładnie pięknie, ale temperatura w domu jest ustawiona na 22 a nagrzewa się do 23,5*. zawór 3d ustawiony na 5. pompa wody na 1 biegu, nawiew z 7 biegu teraz jest na 4 i jeszcze skrecony zewnetrzna regulacją na połowę, może troche mniej, a i tak niewielkie spieki są. ciepło w domu bo i na dworzu cieplej, może dlatego. czas pracy pompy był 45s co 5 minut, teraz zrobiłem co 7 minut bo jest za ciepło. nie wiem tylko czy to pompą powinienem teraz regulować, bo docelowo chodzi o to przecież, aby zużycie węgla było jak najmniejsze. c
  12. czy na noc ustawiać mniejszą temperaturę a na dzień większą, czy lepiej aby nie było takich wachań?
  13. to znaczy dobrze czy źle? jak powinno być ustawione i gdzie tego szukać? z góry dzieki za pomoc. p.s. zawór 3d ustawiony był i jest na 5 anie na 7
  14. zapomnialem napisac, mam zawór trójdrożny ustawiony na 7. w sytuacji gdy pompa pracuje czesciej, temperatura w domu jest za wysoka. czasem nawet o 2 stopnie. wymyśliłem sobie że gdy ustawie temp na 55 stopni, a zawor 3d na 7 i pompa po osiagnieciu temp w domu bedzie zalaczala sie rzadziej (co 10-12minut na 0,5 minuty) to nie bedzie tak duzo cieplej wody dostarczanej do domu, a dzieki zaworowi 3d ustawionemu na 7 wiekszosc cieplej wody bedzie ogrzewala wodę powrotną z grzejników, dzieki czemu temperatura na piecu nie bedzie tak mocno spadala, a co za tym idzie, piec rzadziej bedzie sie załączał na tryb rozpalania. i tu jest problem, bo nie wiem czy to jest dobre myślenie, czy tak trzeba ustawic piec, czy nie popelniam bledu logicznego. prosze o pomoc i czekam na komentarze
  15. Witam wszystkich forumowiczów. Mam problemy z prawidłowym ustawieniem kotła i liczę na waszą moc. zaczne od informacji: dom okolo 150 m, nieocieplony, wymienione okna na plastiki, wymienione kaloryfery, ale stara instalacja-grube rurki, gdy na piecu temperatura zadana wynosiła 40 stopni, piec spalał 6 worków na tydzien. Czytając na forum wszyscy twierdzą że temperatura powinna byc co najmniej 55 stopni, wiec przestawilem piec na 55 stopni. W skrócie piec spalił mi 6 worków w 6 dni, czyli spalanie wzrosło. zastanawiam się czy tak musi być czy mogę wrócić na 40 stopni, żeby mniej palił. Piec ma bardzo dużomożliwości regulacji i w zależności jaką taktykę uznam za stosowną, tak ustawiam piec. no i tu nie ma końca możliwości, a sam nie wiem kiedy bedzie najlepiej. teraz jest piec ustawiony na 55 stopni podaje przez 12 s wieje przez 1 minutę i tak wkółko aż osiągnie temperaturę zadaną na piecu. potem robi przerwe w podtrzymaniu 7 minut jest ustawiona. i co te 7 minut przedmucha i poda 12 s wegla krotność jest ustawiona na 1 pompa ciepłą wodę podawała co 5 minut, zmieniłem na 7, a dzis na co 10 minut bo w domu jest za ciepło. podsumowując pompa podaje ciepłą wodę co 10 minut przez 0,5 minuty. w domu ustawiona temperatura jest 22 stopnie, obecnie jest 22,9. predkość dmuchawy 7 podam jeszcze że sterownik na piecu to tytanic, a w domu pilot g. wegiel nie wypala sie na popiół, zostają spieki, żużel w ilości sporej. możecie mnie pokierować w którą stronę mam iść, bo piec nie słucha się wcale poleceń. albo temperatura w domu przekracza ustaloną o 1-2 stopnie, albo przy niektórych ustawieniach dmucha i rozgrzewa przez 40 minut, a w podtrzymaniu jest 15-20 minut. nie wiem jaki stan powinien być pożądany. teraz rozgrzewa piec przez okolo 35 minut, a w podtrzymaniu jest okolo 25 minut. co 7 minut robi przedmuch. temperatura skacze z max 61 stopni do min 48. Liczę na waszą pomoc bo tu jest tyle możliwosci że ja powoli nie mam sił. a po kazdej zmianie musze stac w piwnicy i notować czas rozpalania, czas w podtrzymaniu, czasem po 4-5 godzin w piwnicy siedze. mam nadzieję że wystarczająco dobrze opisałem moją sytuację. możecie napisać jaki stan powinien być optymalny dla mnie i czy rzeczywiscie ta temperatura musi być 55stopni? znajomy twierdzi że skoro popiół nie jest mokry to temperatura na piecu może być 40 stopni. bo gdyby popiół był mokry doszłoby do rdzewienia pieca. a tak to nie przeszkadza niska temperatura. pozdrawiam. Sławek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.