Witam. Dopiero zaczynam palić i coś nie bardzo mi to idzie. Mieszkanie 44m2, na parterze w kamienicy nie ocieplonej z cegły, ściany zewnętrzne grube ok50cm. Grzejniki panelowe dwupłytowe 1x60cm, 1x80cm, 2x100cm, 1x200cm, wymiennik WGJ 100l z podwójną wężownica. Grzeje piecokuchnią Asia 9kw. Komin uszczelniany był dwa miesiące temu.
Nie pale codziennie bo jeszcze jestem w trakcie remontu. Temperatura zaląnczania pompy 60st. Brak zaworu mieszającego. Jak rozpalam i pale drewnem to żeby rozgrzac grzejniki musze mieć otwarte drzwiczki popielnikowo paleniskowe, jak już grzejniki się rozgrzeją zamukam drzwiczki i otwieram rozetke powietrza na max i temperature utrzymuje iloscią spalanego drewna. 60-70 st bez problemu trzyma. Problem mam jak pale węglem, rozpalanie od dołu czy od góry jak cały wsad sie zajmie to przy zamkniętych drzwiczkach i otwarciu rozetki na max kocioł spada poniżej 60st pompa sie wylancza, kocioł dochodzi do 60st, pompa sie zaląncza, temperarura spada i tak w kółko. Natomiast jak otworze dzwiczki to temperarura idzie w góre bez problemu. Co może być tego przyczyną? czy rozetka jest za mała? słaby ciąg o tej porze? Moze coś robie żle, prosił bym o porade jak w tym palic. Pozdrawiam.
mieszkanie 44m2 w kamienicy nie ocieplonej z cegły[/size]