Skocz do zawartości

mlody57

Forumowicz
  • Postów

    12
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana mlody57 w dniu 28 Października 2016

Użytkownicy przyznają mlody57 punkty reputacji!

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Osiągnięcia mlody57

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

1

Reputacja

  1. Sporo idzie Ci tego gazu :) Może metraż dużo większy? Ja mam 63 m2. Dlaczego 55 stopni? A nie 60 czy 50? To po testach Ci wyszło? Powiem Ci, co wyczytałem na tym forum. Otóż, wszyscy piszą, że dla zdrowia najlepsze temperatury to 18/21 (oczywiście są wyjątki, bo ludzie są różni). Jednak z punktu ekonomii najlepszym wyjściem jest różnica temperatur 1 stopnia :)
  2. Ogólnie zostanę chyba przy ciągłej pracy piecyka (bez sterownika). Chciałem go zamontować w łazience, ale szybko zdałem sobie sprawę, że wilgoć i woda pewnie go zepsują. Aktualnie wygląda to tak, że za oknem 10 stopni, piecyk ustawiony na 60 stopni, spalanie 4,5 m3 na dobę. Nie jest to mało, ale też nie super dużo, więc chyba nic więcej z tym nie zrobię.
  3. W łazience nie ma wentylacji i ściana jest nieocieplona. Tamtędy "ucieka" :)
  4. 1. W łazience są dwa grzejniki i szybko się nagrzewa, ale i szybko chłodzi. 2. Kocioł jest w przedpokoju.
  5. Dziękuję, mak, za odpowiedź :) A co sądzisz o sterowniku pokojowym w łazience. Ustawiam na 24 stopnie. W łazience na full odkręcone, a w pokojach na 3-4 w zależności od potrzeby. Czy ma to sens? :)Nie słyszałem, aby ktoś dał sterownik do łazienki. Są jakieś przeciwwskazania?
  6. Jeżeli mogę spytać, to ile spaliłeś wczoraj gazu? Ja przy ustawieniu na 60 stopni spaliłem 4,7 m3 gazu.
  7. Nie zauważyłem zbytnio różnicy między 50, a 60 :)
  8. Mak, napisałem wyżej, że używam termostatów na grzejnikach. We wszystkich pokojach są ustawione na 3, a w łazience na 4. Próbowałem 40 stopni i czuć było chłód w domu. Niby temperatura była taka sama w pokojach jak przy 60 stopniach, a jednak było odczuwalnie chłodniej. Przejrzałem już mnóstwo tematów na forum i dalej mam mętlik. Już nawet rozważałem kupno sterownika bezprzewodowego, aby powiesić go w przedpokoju lub najzimniejszym pokoju, ale znowu będzie problem z zimną łazienką. Także pozostaje mi chyba tylko rozwiązanie bez sterownika pokojowego. Ustawienia na grzejnikach, czyli 3 w pokojach i 4 w łazience też wydają mi się poprawne. Na razie tylko próbuję wyłapać różnice przy zmianie temperatury na piecyku z 60 na 40 i na odwrót. Czy ma w ogóle sens zmiana temperatury? Jeżeli jest 60, to chyba szybciej nagrzeje, lecz więcej zużyje do tego celu. Przy 40 mniej zużyje, ale dłużej będzie palić. Czy czasami nie wyjdzie na to samo?
  9. Dziękuję za obszerną wypowiedź! Sterownik pokojowy musiałem odłączyć, bo łazienka była cały czas zimna. Nie jest ocieplona i nic z tym zrobić nie mogę. Sterownik włączał piec, nagrzewał, lecz łazienka szybko się chłodziła, chociaż w pokojach było nadal ciepło. Także sterownik na chwilę obecną odpada. Teraz mam tak: pokoje 3, kuchnia 3, łazienka 4. Testuje różne temperatury na piecyku (nie jest kondensacyjny). Testowałem 60, potem 50, a teraz 40. I między 50 i 60 nie było różnicy. Między 60, a 40 jest różnica 1 m3 gazu. Tylko teraz pytanie, czy to zasługa zmiany temperatury na piecyku czy temperatury na zewnątrz, bo zrobiło się cieplej. Dziś jeszcze raz testuję 40 stopni, a jutro znowu sprawdzę 60 stopni i porównam wyniki. Na chwilę obecną wyniki mam takie: 60 stopni -> 4,6 m3 40 stopni -> 3,6 m3 Jutro dam znać, ile spali dziś na 40 stopniach, a pojutrze na 60 stopniach :)
  10. Raczej nie. W najzimniejszym pokoju są dwa grzejniki. To samo łazienka :)
  11. Nie widzę już opcji edytuj, więc muszę dodać tak. Ważne informacje: - model piecyka: elo star 24 3e - powierzchnia domu 63 m3 Ostatnie 24 godziny: 6 m3 gazu poszło. Temperatura za oknem 8 stopni. Coś dużo poszło...
  12. Cześć! Rok temu zrobiłem remont mieszkania i wstawiłem piec dwufunkcyjny Immergas. Już przy montażu monterzy zrobili mi wodę z mózgu. Jeden był za sterownikiem, drugi nie. Ostatecznie skusiłem się na sterownik pokojowy. Wydawało mi się, że umieściłem go w najchłodniejszym pokoju, ale jednak nie. Mimo to, dalej testowałem i w efekcie największy rachunek był w styczniu na kwotę 200zł (średnio jakieś 120zł miesięcznie w okresie grzewczym). Temperatura na sterowniku to było coś w granicach 21/18. Było raczej chłodno w domu. Plusy: - niskie rachunki Minusy: - jeden pokój chłodniejszy - łazienka zimna W tym roku chciałem przetestować opcje drugą, lecz już po pierwszym dniu jestem w szoku. Spalanie nie wzrosło o 5 czy nawet 20%, ale o 150%! Przed odłączeniem spalał 2m3 na dzień (miesięcznie 60m3, czyli jakieś 120zł), teraz pali po 5m3 (miesięcznie 150m3, czyli jakieś 300zł). Grzejniki w pokojach ustawione na 3,1, czyli na 21 stopni (chociaż termometr na parapecie pokazuje 23 stopnie). W łazience na 4,5, czyli na 26 stopni. Plusy: - ciepło w całym domu (łazience też) Minusy: - rachunek wzrośnie nawet 3 krotnie! Ważne informacje: - temperatura na kotle 60 stopni Skąd taka różnica? Czy da się coś z tym zrobić? EDIT: Ostatnio podczas serwisowania fachowiec podsunął mi jeszcze jeden pomysł, ale nie wiem, co o nim myśleć. Powiedział, aby podłączyć sterownik. Ustawić na 21 stopni. W pokoju ze sterownikiem termostat na 3, chłodniejszy pokój na 4, a łazienka na full. Ma to jakiś sens? Czy to nie będzie tak, że pokój ze sterownikiem będzie nagrzewał się do 21 stopni dłużej, co nie jest takie złe, ale chłodniejszy pokój dostanie czadu i nagrzeje się nie do 21, a do wyższej temperatury?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.