Witajcie,
Miesiąc temu ojciec wymienił piec - wczesniej miał klasyczny zasypowy.
Teraz za namową znajomego hydraulika założyli Galmeta z prostą retortą, 17kW z PIDem. Piec został wpięty w istniejącą instalację CO i CWU (tutaj mamy piec węglowy z podkową).
Piec został uruchomiony w sierpniu jeszcze, od tego czasu działał tylko w trybie podgrzewania bojlera.
Piec jest w pełnym automacie, aczkolwiek jeszcze nie jest aktywowany czujnik temp zewnętrznej - jest podłączony ale ponoć nie aktywowany.
Na piecu zadane jest 55 dla CO i 50 dla CWU.
Generalnie wrażenie z pracy jest pozytywne.
Na kaloryferach w całym domu zostały wstawione termoregulatory DANFOSS.
Teraz dla mnie ciekawostka - pomimo ze woda na wyjściu z pieca i wejściach do kaloryferów jest gorąca - ledwo idzie dotknąc rurę to kaloryfer w połowie wysokości jest tylko ciepły a dołem - zimny - tak samo powrót wody do pieca jest zimny. Czy to ok? W starym piecu tak nie było - cały kaloryfer a co za tym idzie wejscie do pieca było ciepłe.
Co z tym zrobić? Czy po prostu zostawić?
Wracając do PID i czujnika temp zewnętrzenej - jest sens już włączać ten czujnik? Jak go aktywować?
Na koniec powiedzcie mi czy taki popiół jest ok?
Dziękuję za pomoc
Pozdrawiam
YacentY