Witam. Od razu zaznaczę że jestem kompletnym amatorem.
remontuję obecnie domek parterowy, gdzie piec znajduje się w kuchni (również na parterze), domek wyposażony w instalację grawitacyjną, wspomaganą pompką. problem w tym że zamierzam założyć dodatkowy kaloryfer w korytarzu, jednak przekuwanie się do niektórych rur nie za bardzo mi się uśmiecha. przedstawię kilka opcji w zależności od możliwości łatwego dojścia i podłączenia się, oraz proszę o wskazówki które podłączenie będzie najlepsze.
schemat pierwotnego układu:
rury górne 210 cm , rury dolne -5 cm (wymiar od poziomu posadzek).
pierwsza opcja :
nie ukrywam że najwygodniejsza. ponieważ pokój 2 i 3 są już wyremontowane, jednak pytani czy instalacja zadziała i w korytarzu grzejnik spełni swoją funkcje
sposób ten polega na wykorytowaniu posadzki w pokoju 1 i przeprowadzenia dwóch rur w jednym poziomie. najmniej pracy, najmniejsze koszty ale pytanie czy zadziała ?
druga opcja:
tu już zaczynają się schody, więcej pracy przede wszystkim oraz pogorszenie estetyki. oraz pytanie czy obieg spełni swoją funkcję. pociągnięcie górnej rury z kuchni oraz połączenie dolnej rury w pokoju 1.
trzecie opcja :
podobna do drugiej ocpji, jednak tu przyłącze górne byłoby przed boilerem, co według mnie nie byłoby dobrym rozwiązaniem. a dolne jak poprzednio w pokoju.
czwarta opcja:
podejrzewam że najodpowiedniejsza, jednak chcę uniknąć jej za wszelką cenę ponieważ łączy się z rozkuwaniem ścian w świeżo wyremontowanym pokoju 2. oraz pogorszy na starcie estetyke pokoju 1.
dodatkowo dodam że na wiosnę ruszam z dobudową kotłowni, co łączy się ze zmianą całej instalacji. myśl przewodnią jak to mniej więcej będzie wyglądać przedstawiam poniżej:
a więc dodanie kaloryfera w formach jakie przedstawiłem jest tylko rozwiązaniem tymczasowym ale koniecznym.
z góry dziękuję za pomoc.
przypominam że instalacja jest wspomagana pompą.